Onkolog wyjaśnił, dlaczego w Rosji rośnie częstość występowania raka skóry

Vladislav Sarzhevsky, zastępca naczelnego lekarza Centrum Onkologii im.Pirogowa, powiedział, że w Rosji rośnie zachorowalność na czerniaka.

„Częstość występowania czerniaka rośnie. Oficjalne statystyki: 4-5 przypadków na 100 tys. Ludności. Istnieją dwa główne powody. Po pierwsze, rośnie świadomość ludności i rośnie wskaźnik wykrywalności choroby. Drugim czynnikiem są zmiany w kulturze i sposobie życia Rosjan ”- cytuje lekarz REN TV.

Wyjaśnił, że mieszkańcy kraju zaczęli coraz częściej podróżować do krajów południowych, gdzie jest dużo słońca..

Ochrona zdrowia

Dodaj „Free Press” do swojej listy źródeł Google.News i Yandex.News. Zobacz ranking naszych artykułów w agregatorze wiadomości MediaMetrics

Kwarantanna nieoczekiwanie pokazała, w których salonach nie można przeprowadzić sprzętowych procedur kosmetycznych

Czeka nas nowa epidemia?

Dlaczego pacjenci są doprowadzani do ciężkich przypadków, o niebezpieczeństwach związanych ze szczepieniami i zaletach masek

Sashok89 ›Blog› Rak i medycyna w Rosji. (Czy raka należy leczyć?)

Witam wszystkich, drodzy czytelnicy mojego bloga, chcę was od razu ostrzec, porozmawiamy o powszechnym zachwianiu równowagi jak rak. Nie będę tego ukrywał, od roku choruję na raka, diagnoza mięsaka Ewinga (rak kości szkieletowej). Po prostu nie myśl, nie narzekam, nie proszę Cię o litość w stosunku do mnie ani o nic innego. W ciągu roku leczenia wiele się nauczyłem o raku, że istnieje wiele jego odmian, a dziś co 6 choruje na tę infekcję. Właściwie o co w tym wszystkim chodzi?!
W ciągu roku leczenia byłem w prawie wszystkich ośrodkach onkologicznych w Moskwie i regionie, powiem tak, gdziekolwiek przyjedziemy z naszą chorobą, bez względu na to, czy mamy pieniądze, czy nie, nikt nas nie leczy. Widziałem wiele osób z różnymi takimi chorobami, onkolodzy idą najprostszą ścieżką, kto co mówi, ale przede wszystkim biorą na siebie najłagodniejsze choroby, gdzie można szybko wszystko wyciąć i zapomnieć. Dlaczego później wyjaśnię takie wnioski. Kiedy zachorowałem na raka, tak naprawdę nie wiedziałem nic o tej chorobie i całkowicie ufałem lekarzom. Czytałem w internecie wiele różnych informacji, ale nikt nie napisał, jak się zachować podczas leczenia. Dopiero teraz rozumiem, co zrobiłem źle.
Szereg błędów w leczeniu:
1. Całkowicie zaufałem lekarzom, uznałem, że są mistrzami w swoim fachu, wiedzą co i jak poprawnie.
Chodzi o to, że podążamy za nurtem, nie poświęcają każdemu niezbędnej uwagi, tak naprawdę niczego nie wyjaśniają i niczego nie doradzają. W moim przypadku, kiedy przepisano mi chemioterapię, nikt nie powiedział mi, że operacja jest możliwa w połowie kursu. Rozmowa dotyczyła przebiegu i kierunku operacji, niedawno dowiedziałem się, że operację trzeba było przeprowadzić po IV kursie.
2. Jeśli lekarze czegoś nie robią, nie oznacza to, że nie jest to konieczne, nie należy siedzieć i czekać, aż lekarze wyślą Cię na badanie.
Przeszedłem kurs za kursem i siedziałem czekając na dalszy zespół lekarzy. On sam nie zdążył przejść badania przynajmniej dla siebie i samodzielnie monitorować dynamikę leczenia. Musisz także wiedzieć, w jakim rozmiarze operację można wykonać, gdy tylko zauważysz, że choroba osiągnęła określony punkt, nalegaj na operację. Postaraj się od razu dowiedzieć się od swojego lekarza, gdzie będą operowane, ponieważ w moim przypadku otrzymałem leczenie w Centralnym Szpitalu Okręgowym Ramenskaya i Centrum Onkologii w Balashikha, a operacja zostanie wykonana w Instytucie Onkologii w Błochinie.
3. Nie polegaj na swoim lekarzu, musisz poszukać co najmniej 1-2 więcej onkologów i zawsze w dużych ośrodkach onkologicznych.

Napisano wiele słów, ale ten artykuł nie był pomyślany, aby opisać moje leczenie...
Dzisiaj, 11.04.2017 udało mi się porozmawiać z akademikiem z zakresu onkologii oraz z chirurgiem onkologiem. Chodziło o nasz kraj, w którym jest wielu pacjentów i nikt nie chce ich specjalnie leczyć. Profesor akademik Michaił Iwanowicz opowiedział bardzo ciekawe historie o dzisiejszych metodach leczenia i realnych możliwościach naszego kraju. Zacznijmy od tego, że w latach 50. wynaleziono szczepionkę na raka, przetestowano ją na żywych ludziach i udowodniono, że działa, twórca tego cudu Błochina, tej samej osoby, od której dziś nosi nazwę Błochinski Instytut na Kaszirce. Więc jaki jest problem ?! Można leczyć każdego na lewo i na prawo... Odpowiedź jest bardzo prosta, nasze państwo odmówiło finansowania tego osiągnięcia, argumentując, że nie mamy odpowiedniego prawa, a nie ma w kraju tylu chorych na raka, którzy by napisali prawo i wydali dużo pieniędzy. Szczepionka została sprzedana za granicę w miejscu z prawami do jej produkcji, gdzie nie wiem dokładnie, gdzie była sprzedawana. Nietrudno się domyślić, że dziś nie ma ustawy o szczepieniach na raka, osiągnięcia, które dziś istnieją, też nie są przez nikogo finansowane, a raczej finansują rozwój, bo jeśli chodzi o masową produkcję, to na tym się kończy, motywując brak pieniędzy. Wszystkie te stworzone szczepionki są zamrażane i umieszczane na tylnym palniku, gdzie o tym zapominają. Chcę dodać na własną rękę, pytanie od razu dojrzewało, po co są pieniądze dla Syrii i Ukrainy, ale nie ma pieniędzy dla jej mieszkańców ?! Tak więc do tej pory w Nowosybirsku wypuszczono kolejną szczepionkę, ale jak wszyscy inni, nie trafi ona do sprzedaży, ponieważ jest sprzedawana na Bahamy. Jesteśmy traktowani starą i prostą metodą chemii i skalpelem. Jest jeszcze jedna ważna kwestia, teraz zmutowany wirus raka jest bardzo powszechny. Mutant to wirus, który oddzielił się od normalnej komórki i przenosił gen wirusa. W argonizmie człowieka przybrała postać normalnej komórki, więc układ odpornościowy jej nie dotyka, a po operacji główna puchła po 2-3 latach ta komórka odradza się. Działa bardzo szybko, wpływając w ten sposób na wszystkie dostępne jej miejsca i choroba zaczyna się od nowa. Mutacja jest konsekwencją chemii, rak w ten sposób chroni się... Można o tym wszystkim długo pisać, ale czy to ma sens? Rząd nie jest zainteresowany poprawą stanu zdrowia ludności, dokładne statystyki zgonów na raka nie są nikomu znane.

Przepraszam za błędy, piszę w drodze, jadę do domu, poprawię to jutro...
Dziękuję za uwagę, zadbaj o siebie i swoich bliskich!

Rak nie jest już wyrokiem. 50% pacjentów z rakiem jest całkowicie wyleczonych

Jeśli lekarze umrą na raka, czy jest jakaś nadzieja dla pacjentów?

Na portalach społecznościowych rok 2020 rozpoczął się od pożegnalnego postu onkologa z Petersburga Andrei Pavlenko, który sam odkrył u siebie raka i przez półtora roku - na Facebooku, w licznych wywiadach, występach w telewizji - opowiadał o swojej walce z chorobą..

„Moja droga życiowa się kończy, niestety choroba okazała się bardziej podstępna, a jej rozwój nie pozostawił mi szansy” - napisał na swojej stronie lekarz, a 5 stycznia już go nie było. Przez społeczność internetową przetoczyła się fala rozpaczy. Pisano, że jeśli czołowy onkolog w kraju, szef nowoczesnej kliniki, który miał dostęp do najnowocześniejszych leków i najnowocześniejszych technologii, zmarł na raka, to co mogą zwykli obywatele, którzy aby otrzymać wizytę, muszą siedzieć w kolejce do powiatowego onkologa i znaleźć odpowiednie leki w aptekach? Czy mają szansę się wyleczyć??

Zastępca dyrektora N.N. Błochin Aleksander Pietrowski:

Alexander Petrovsky: Szansa na wyleczenie raka nie zależy ani od pozycji, ani stopnia pacjenta, ale zależy wyłącznie od stadium choroby i wrażliwości guza na przepisane leczenie. Jeśli mówimy o Andrei Pavlenko, to naprawdę miał „po prostu pecha”, jak napisał w swojej pożegnalnej wiadomości. Gdyby jego chorobę wykryto w stadium 1–2, szanse wyzdrowienia oszacowano by na 90%. W przypadku zaawansowanego raka żołądka (stadium 3-4) w 90% przypadków wynik jest niekorzystny. Andriej, jako profesjonalista od momentu diagnozy, naprawdę oceniał swoje szanse i we wszystkich wywiadach mówił, że ma niewielkie szanse na pokonanie choroby.

O czasach i datach

Lydia Yudina, AIF: Jak osoba, która jest daleka od medycyny, może ocenić swoje szanse na wyzdrowienie? W końcu pierwsze pytanie, które zadają pacjenci, gdy dowiadują się o swojej diagnozie, brzmi: "Ile mi zostało?"

- Ogólnie rzecz biorąc, według statystyk 50% chorych na raka jest całkowicie wyleczonych. W tym przypadku rokowanie dotyczące oczekiwanej długości życia w każdym przypadku zależy od rodzaju raka, ponieważ nie ma ogólnej odpowiedzi na to pytanie. Rak to nie jedna choroba, ale wiele różnych chorób. Istnieją rokowniczo korzystne typy raka, w których nawet w zaawansowanym stadium, przy obecności odległych przerzutów, pacjenci mają dużą szansę na wyzdrowienie lub przejście choroby do postaci przewlekłej. Ale są też takie rodzaje chorób, z których pacjenci szybko się wypalają, nawet jeśli rak został wykryty na początkowym etapie..

Jednak sytuacja zmienia się co roku. Jeszcze 5 lat temu rak płuc był uważany za wyrok. Dziś pojawiły się leki, dzięki którym ludzie od dawna żyją z tą diagnozą..

W przypadku tak powszechnych typów raka, jak rak piersi, rak jelita grubego, rak jajnika, chłoniak itp., Pacjenci mogą z nimi żyć 10-15 lat lub dłużej..

- Lekarze twierdzą, że ważne jest wczesne wykrycie raka. Ale jednocześnie na początku choroby nie ma żadnych objawów. Jak szybko choroba rozwija się i przechodzi z jednego etapu do drugiego?

- Występują agresywne, szybko rosnące guzy. Należą do nich na przykład niektóre rodzaje raka u dzieci. Ale średnio mija 5–7, czasem 10 lat od pojawienia się komórki rakowej w organizmie do powstania klinicznie istotnego guza (około 1 cm wielkości). Oczywiste jest, że istnieją szanse wykrycia choroby na wczesnym etapie dzięki regularnym badaniom - i są one dość wysokie.

Historia rodzinna

- Grupa ryzyka obejmuje osoby, u których u bliskich krewnych zdiagnozowano raka?

- Jeśli u babci, która miała 85 lat, zdiagnozowano raka piersi, nie oznacza to, że wszystkie kobiety w rodzinie powinny od razu pobiec do onkologa. Istnieje jednak wiele mutacji genetycznych, które dramatycznie zwiększają prawdopodobieństwo zachorowania. Najbardziej znanym przykładem są mutacje w genach BRCA1 i BRCA2, które 6-8-krotnie zwiększają prawdopodobieństwo zachorowania na raka piersi. Aktorka Angelina Jolie, u której wykryto „wadliwy gen”, zapobiegawczo usunęła piersi, zmniejszając w ten sposób ryzyko choroby z 89% do 0,1%. Rak żołądka Andrieja Pawlenki również należy do dziedzicznych typów raka (jego ojciec również zmarł na tę samą chorobę - wyd.).

Dlatego musisz znać historię swojej rodziny iw żadnym wypadku nie należy jej ignorować. Przy pewnych typach predyspozycji genetycznych lekarze mają możliwość wykonywania zabiegów profilaktycznych, w tym zabiegów chirurgicznych, które zmniejszają ryzyko zachorowania na raka..

- Rak jest rzeczywiście bardziej niebezpieczny dla młodych niż dla starszych?

- Ogólnie tak. Rak żołądka, rak piersi rozpoznawany w młodym wieku jest często bardzo agresywny i niebezpieczny. Jednak dziś w 80% przypadków całkowicie leczymy raka u dzieci..

- Lekarze często mówią, że wiele zależy od indywidualnych cech guza i jego wrażliwości na przepisane leki, ale jednocześnie przepisują leczenie według standardów, które są takie same dla każdego.

- Standardy są ekonomicznym uzasadnieniem leczenia, a samo leczenie jest zalecane zgodnie z wytycznymi klinicznymi. Praktyka pokazuje, że pomimo faktu, że każdy guz jest indywidualny, 80% wszystkich nowotworów można opisać za pomocą standardowych podejść. Te standardowe podejścia obejmują określenie indywidualnej wrażliwości guza na określone leki przeciwnowotworowe przy użyciu metod immunohistochemicznych i genetyki molekularnej. W innych przypadkach zawsze można przejść na leczenie indywidualne - w tym celu lekarz musi tylko zebrać prowizję lekarską.

Rewolucja została odwołana?

- Czy pacjent może sprawdzić, czy lekarz leczy go prawidłowo??

- Wszystkie wytyczne kliniczne są publicznie dostępne, a pacjent może je znaleźć, zagłębić i spróbować zrozumieć. Trudno to jednak zrobić bez edukacji medycznej. To tak, jakby próbować kontrolować mechanika naprawiającego zepsutą lodówkę. Lepiej zaufać profesjonaliście, a system musi zrobić wszystko, aby zaufanie to było uzasadnione.

- Media codziennie donoszą o nowych zachorowaniach - w tym u znanych osób. Zachorowalność na raka naprawdę wzrosła?

- Wzrosła zarówno częstość występowania, jak i wskaźniki wykrywalności raka. I trzeba być przygotowanym na to, że z każdym rokiem chorych na raka będzie coraz więcej. Dziś w naszym kraju 50% pacjentów umiera z powodu chorób sercowo-naczyniowych, 15% z powodu chorób onkologicznych, aw Japonii zachorowalność na onkologię jest już na topie, ponieważ rak jest chorobą osób starszych, a oczekiwana długość życia jest jedną z najwyższych na świecie..

Dobra wiadomość jest taka, że ​​nie tylko wzrosła zapadalność, ale także wzrosła skuteczność leczenia. Oczekiwana długość życia pacjentów onkologicznych stale rośnie, w tym tych, u których choroba została wykryta już w zaawansowanym stadium.

- Czy oczekuje się pojawienia się nowych przełomowych technologii w leczeniu raka, porównywalnych z immunoterapią?

- Nie czekaj i pokładaj wszelkie nadzieje w pojawieniu się rewolucyjnych metod i nie doceniaj możliwości sprawdzonych leków i technologii. Z medycznego punktu widzenia ewolucja - rozwój istniejącej metody - jest lepsza niż rewolucja, która często przynosi więcej zniszczenia niż zwycięstwa. Już dziś onkolodzy mają wszystko, czego potrzebują, aby pomóc większości pacjentów. Potrzebne są dalsze badania w dziedzinie onkologii, które są prowadzone na całym świecie. Onkologia to jedna z najdynamiczniej rozwijających się gałęzi medycyny. Tylko w ostatnim roku zarejestrowano ponad 50 nowych leków i wskazań do leczenia różnych typów nowotworów. Zadaniem osoby jest po prostu przyjście do lekarza i wskazane jest, aby zrobić to jak najwcześniej.

Leczenie raka w Rosji jest długie, drogie i bezużyteczne

Werdykt onkologiczny

Jeśli chodzi o onkologię, Ministerstwo Zdrowia żartobliwie żongluje liczbami: tutaj wygraliśmy inny rodzaj raka, a lekarstwo jest już w drodze. Stale słyszymy, że rak nie jest już wyrokiem śmierci. Ale ludzie nadal umierają. I nie ostatni ludzie.

Tylko w ostatnim miesiącu na raka zmarł satyryk Michaił Zadornow, prezenter telewizyjny Boris Notkin, śpiewak operowy Dmitrij Hvorostovsky, aktor Nikołaj Godowikow. Czy naprawdę nie można było im pomóc? A jeśli rak jest nieuleczalny, po co dawać ludziom fałszywe nadzieje??

Straciłem mamę trzy miesiące temu. Diagnoza - inwazyjny przewodowy rak piersi. Irina Borisovna Veretennikova była utalentowaną dziennikarką, która całe swoje życie poświęciła ukochanemu zawodzie. Stworzyła szkołę studyjną Glagol, w której uczyła pisać dzieci i młodzież, wychowała więcej niż jedno pokolenie dziennikarzy, z których wielu stało się teraz prawdziwymi gwiazdami. Często słyszę słowa wdzięczności skierowane do mojej mamy. Myślę, że ze swoim ogromnym doświadczeniem zrobiłaby znacznie lepiej, gdyby napisała ten artykuł. Niestety już nie żyje. Być może jej tragiczna historia pomoże tym, którzy teraz walczą z tą potworną dolegliwością..

„Będziesz żyć tak długo, jak chcesz”

Wszystko zaczęło się półtora roku temu. Ramię mamy zaczęło puchnąć i boleć. Najpierw odwiózł ją z kliniki do kliniki, za każdym razem przepisując kolejną analizę lub badanie za miesiąc. Zrobiła więc trzy mammografy i dwa USG, ale pytania pozostały. W końcu umówiła się na wizytę u onkologa, który rozpoczął przemówienie niepochlebnymi epitetami do szefowej Ministerstwa Zdrowia Veroniki Skvortsovej. Tam, gdzie jest światło, przeklął reformę medycyny, w wyniku której lekarze nie mają wystarczającej ilości leków i zaawansowanej technologii. "Może jest jakieś zadanie państwowe, którego celem jest redukcja populacji?" - zażartowała mama. „Uwaga, tego nie powiedziałem” - powiedział ze smutkiem onkolog.

Jednocześnie ten lekarz, nawiasem mówiąc, były chirurg, uspokoił go najlepiej, jak potrafił. Według niego rak piersi jest obecnie najbardziej uleczalnym typem raka, prawie katarem. „Będziesz żył tak długo, jak chcesz” - zachęcał.

Następnie konieczne było wykonanie analizy podgatunku w celu przepisania koktajlu. „Tylko nie zwlekaj” - powiedział lekarz przy drzwiach i zaplanował kolejny test na miesiąc później..

Poszliśmy do płatnej kliniki na biopsję, bo ta bezpłatna znowu nas wyrzuciła na miesiąc. Kiedy przywieźliśmy wyniki do naszej kliniki, onkolog mojej mamy pochwalił: „To twoje szczęście, twoja gwiazda, teraz możemy rozpocząć leczenie tak szybko, jak to możliwe!”.

Mama poprosiła o operację, ale lekarz ją odradził: teraz są koktajle, które działają na guz w sposób ukierunkowany, więc operacja nie jest potrzebna. „Nie możesz sobie wyobrazić, jakie skoki i ograniczenia zrobiła nasza medycyna!” - zachęcał lekarz, nie zapominając jednak o rzucaniu przekleństw w Ministerstwo Zdrowia.

Tymczasem przyjaciele z fundacji charytatywnych przekonywali: musimy nalegać na operacje. W przeciwnym razie system jest skonfigurowany tak, że pacjenci z rakiem są po prostu wysyłani do domu na śmierć. Nie wiedzieliśmy, komu wierzyć. Znów udaliśmy się do płatnej kliniki, gdzie również powiedziano nam o niesamowitym przełomie w leczeniu raka. Czas minął. W grudniu umówiliśmy się na wizytę w bezpłatnej przychodni w połowie stycznia. Po przyjeździe okazało się, że brakuje jednego badania krwi. Na połowę lutego wyznaczono nowe przyjęcie, jako mantrę, powtarzając „po prostu nie zwlekaj”.

Eksperci przewidywali spadek w bieżącym roku średniego oprocentowania kredytów hipotecznych do 7 proc. I poniżej. Na koszt kredytów wpłynie obniżenie podstawowej stopy procentowej Banku Centralnego oraz państwowy program preferencyjnych kredytów hipotecznych.

„Prawie Izraelczycy”

W lutym moja mama zaczęła chodzić na chemioterapię. Powiedziano jej, że wystarczą cztery sesje tygodniowo. Pierwsze dwa nie działały w żaden sposób, ręka nadal bolała, moja mama zaczęła mieszkać na Nurofenie. Za trzecim razem sami lekarze powiedzieli, że musi zmienić koktajl i położyć mocniejszy kroplówkę. Zrzuciła mamę z nóg na dwa tygodnie. I wtedy po raz pierwszy powiedziała, że ​​nie pójdzie już na leczenie. Próbowaliśmy przekonać całą rodzinę - mówią, wszyscy cierpią tak samo. Ale to były tylko słowa: ona cierpiała, nie my.

Przyjaciel rodziny poradził mi, abym skontaktował się z Europejskim Centrum Medycznym (EMC). Według niego sprzęt nie jest gorszy niż w Izraelu. Oczywiście leczenie nie jest tanie, ale o jakich pieniądzach możemy mówić w takiej sytuacji?

W EMC, po wykonaniu tomografii, powiedziano mojej mamie, że jest na czwartym etapie terminalnym. Pomocny może być kurs radiologii, który kosztuje 1,5 miliona rubli.

Na jego przejście moja matka została poproszona o zabranie protokołów chemioterapii z kliniki, w której wcześniej była leczona. Biorąc dokumenty, od niechcenia powiedziała wesołemu lekarzowi, że przeszła tomografię komputerową. "Po co?" - został zaskoczony. - „Cóż, teraz na przykład wiem, że mam przerzuty do mózgu” - odpowiedziała mama.

Potem onkolog znowu zaczął się zepsuć, co za straszny minister - Skvortsova, dlatego kolejka do CT dociera dziś do setek osób. - Dlaczego nie zaproponowałeś mi prowadzenia badań za pieniądze? - zapytała mama. W odpowiedzi usłyszałem: „Niedozwolone”. Nie ma być wiadomo, że nasza medycyna nie jest najbardziej zaawansowana na świecie i czegoś potrzebuje.

W klinice mamie przepisano tramadol, który nie pomógł. Podejrzewała, że ​​nie ma w nim opium. „Wiem, jak działa na mnie opium” - oburzyła się moja matka, przypominając sobie przypadek, że w czasach radzieckich zachorowała, a narkotyk znaleziono na prostej stacji kolejowej. Wtedy natychmiast poczuła się lepiej. Tramadol szpitalny nie działa. „Chciałabym móc napisać dochodzenie” - powiedziała moja matka.

Co stało się potem? Po zapłaceniu wymaganej kwoty moja mama przeszła ten kosztowny kurs w Europejskim Centrum Medycznym. Lekarze - „prawie Izraelczycy” - powiedzieli, że jeśli nic nie zostanie zrobione, przeżyje maksymalnie osiem miesięcy. A jeśli zrobisz - to od trzech lat lub więcej. Zrobiliśmy. Zapisano się na ten 1,5 milionowy kurs radiologii. Ale moim zdaniem to na pewno jej nie pomogło, jeśli nie pogorszyło się. Rak wysypał się na jej skórze, jej mózg był uszkodzony - właśnie tego obawiała się najbardziej. Dlatego zgodziła się kauteryzować skupienie w mózgu.

Kiedy przywieźliśmy ją na badanie, nie mogła już samodzielnie chodzić. Lekarze właśnie podnieśli ręce i poradzili, abyśmy traktowali naszą matkę z troską, miłością i modlitwą.

Dali jej trzy miesiące. Mama żyła miesiąc.

Czego brakuje Rosji pod względem badań przeciwnowotworowych? Dziś popularność na świecie zyskuje genomika osobista, która przewiduje ryzyko raka. Rzeczywiście, każda komórka naszego ciała zawiera nieocenione informacje biologiczne - zbiór dziedzicznego materiału, który określa strukturę i funkcjonowanie organizmu. Oznacza to, że onkolodzy leczą nie tylko raka, ale konkretną osobę, biorąc pod uwagę wszystkie cechy jego ciała.

„To samo podejście do leczenia wszystkich nowotworów piersi lub płuc jest z natury nieskuteczne, ponieważ guzy mają znaczące różnice genetyczne” - powiedział Michael Roisen, czołowy lekarz z Valeology Institute w Cleveland Clinic. „Oznacza to, że niektóre zabiegi będą mniej lub bardziej skuteczne. Analiza genomu pomoże pacjentom uniknąć niepotrzebnych, wysoce toksycznych leków ”.

Szef Rospatent Grigorij Ivliev powiedział, że lekarstwo na koronawirusa pojawi się w Rosji w połowie tego lata. Do takiego wniosku doszedł na podstawie „trzonu wniosków” o patent.

Inną popularną technologią jest immunoterapia raka. Jego znaczenie polega na umieszczeniu określonych antygenów na powierzchni komórek nowotworowych. W ten sposób onkolodzy przekształcają odporność w skuteczną broń przeciwko wielu typom raka. „Badając profil genetyczny guzów, możemy zrozumieć, w jaki sposób omijają one nasz układ odpornościowy” - wyjaśnia dr Roysen..

Prawdziwy przełom w immunoterapii raka nastąpił w 2011 roku, kiedy opracowano ipilimumab, inhibitor immunologicznego punktu kontrolnego. Lek ten jest stosowany w leczeniu czerniaka złośliwego.

Mówią, że w 2015 roku były prezydent USA Jimmy Carter pozbył się nieoperacyjnego czerniaka przy pomocy podobnego leku - pembrolizumabu.

Obecnie naukowcy opracowują tak zwane ukierunkowane dostarczanie leków chemioterapeutycznych. Faktem jest, że większość tego typu leków to związki organiczne o niskiej masie cząsteczkowej, często nie pokonujące biologicznych barier na drodze do guza i rozprowadzane po całym organizmie. „Ukierunkowane” dostarczanie jest wydajniejsze i mniej toksyczne dla organizmu. Do tej roli naukowcy zaadaptowali nanocząstki - cząsteczki polimeru, lipidy, cząsteczki metali, krzem. Przenoszą leki bezpośrednio do guza.

Istnieje również coś takiego jak „trening komórek rakowych”. Każdy z nas ma w organizmie dość onkogenów, a niektórzy badacze borykają się z problemem ich przeprogramowania. W 2015 roku Klinika Mayo wprowadziła Program Cancer Cancellation Program. W teorii może powstrzymać karcynogenezę i przywrócić normalne funkcje komórek..

Istnieją również zabiegi takie jak fototerapia i krioterapia. Pierwsza z nich umożliwia niszczenie złośliwych komórek nowotworowych pod wpływem strumienia świetlnego o określonej długości fali (fotochem, fotodytazyna, radachloryna, fotosensy, alaseny, fotolon itp.). Druga to technika polegająca na użyciu głębokiego zimna, uzyskanego za pomocą ciekłego azotu lub argonu, do zniszczenia nieprawidłowej tkanki. Uważa się, że zamrożone komórki nie mogą już otrzymywać składników odżywczych.

Tysiąc ludzi dziennie

Śmiertelność z powodu raka w kraju nie spada

Jak zapewnia Veronika Skvortsova, rosyjskie Ministerstwo Zdrowia również nie siedzi w miejscu, jeśli chodzi o leczenie raka. Według ministra „produkuje się wiele interesujących rzeczy do leczenia raka”. Gdzie to wszystko jest?

Według Skvortsovej krajowi naukowcy poczynili znaczne postępy w opracowywaniu leków przeciwnowotworowych. „To jest badanie kancerogenezy, badanie mechanizmów przerzutów i oczywiście powstawanie nowej spersonalizowanej farmakologii, a przede wszystkim jest to immunoterapia celowana, a mamy już 26 leków na różnych etapach testów” - powiedziała Veronika Skvortsova. Jednocześnie zauważyła, że ​​każdy z 26 leków ma na celu wydłużenie czasu trwania i jakości życia osób z rakiem, w tym w zaawansowanym stadium. Ale czy Rosjanie zobaczą te narkotyki? A może to tylko puste słowa? Nic dziwnego, że program pomocy chorym na raka w budżecie na ten rok został obcięty z 909 do 801 mln rubli. Oznacza to, że medycyna posunęła się skokowo naprzód, wydaje się, że tylko obywatele nie brali ze sobą. Według statystyk każdego dnia w Rosji na raka umiera około tysiąca osób.

„Odliczamy czas”

W międzyczasie okazało się, że główny onkolog słynnego ośrodka Kashirka im. Błochina, nadzwyczajnego chirurga, profesora Michaiła Davydowa, odchodzi. Na swoim koncie - 18 tysięcy skomplikowanych operacji. Podobno lekarz wyjeżdża na własną prośbę ze względu na wiek - według nowego prawa po 70 latach nie można już być ordynatorem. Jednak według plotek powód jest zupełnie inny. Mówią, że Michaił Iwanowicz mówił prawdę urzędnikom służby zdrowia, czego bardzo nie lubili. Dawydow ostro skrytykował system organizacji opieki nad pacjentami chorymi na raka, w szczególności zasadniczo nie zgadzał się z istniejącym systemem kwot. „Dlaczego jedna osoba ma prawo do życia, a innej odmawia się kwoty?” Zapytał chirurg. I przytoczył dane: luka w poziomie finansowania ochrony zdrowia w Federacji Rosyjskiej i np. Niemczech czy Francji jest nie mniejsza niż 14-krotna.

Niewykluczone, że w Rosji będzie można rozpocząć masowe szczepienia ludności przeciwko zakażeniu koronawirusem. Proces będzie trwał od sześciu do dziewięciu miesięcy, ponieważ wszyscy obywatele nie będą mogli otrzymać szczepionki od razu.

Profesorowie byli oburzeni faktem, że ośrodek na Kaszirce jest finansowany przez państwo tylko na jedną trzecią jego rzeczywistych potrzeb. „Odliczamy czas” - powiedział Davydov. - Dziś de iure przyjęliśmy państwowy model opieki zdrowotnej. Ale de facto jest w dużej mierze zniekształcona, głównie przez wprowadzenie przez kosmitów medycyny ubezpieczeniowej. Nawet w dawnych czasach radzieckich, przy całej biedzie i braku wszystkiego na świecie, mieliśmy jasny model medycyny zapobiegawczej, diagnostycznej, leczniczej i naprawczej. To był harmonijny system, który został skopiowany na całym świecie ”..

Michaił Davydow znalazł duże poparcie społeczne. Jego zwolnieniu sprzeciwiało się wielu artystów i lekarzy, w tym prezes Instytutu Badawczego Ratunkowej Chirurgii Dziecięcej i Traumatologii Leonid Roshal. Więc Davydov prawdopodobnie zostanie.

Handel kwotami

Nawiasem mówiąc, w zeszłym roku organy ścigania naprawdę otworzyły sprawę karną dotyczącą faktu handlu kwotami na leczenie pacjentów z rakiem - nie tylko w centrum onkologicznym, ale w Moskiewskim Instytucie Badań Onkologicznych im. Herzena (MNIOI). „Na podstawie artykułu o nadużyciach na dużą skalę popełnionych w ramach zorganizowanej grupy przeciwko niezidentyfikowanym osobom spośród liderów Moskiewskiego Instytutu Badawczego i pracowników prywatnej kliniki Asko-Med wszczęto sprawę karną” - podało źródło. Według niego „lekarze oszukiwali chorych na raka, którzy prosili o pomoc, zmuszając ich do zapłacenia za leczenie”. Jednak nikt nie został oskarżony.

Ale empirycznie można było dowiedzieć się, że onkolodzy zachowują wolne miejsca w pierwszej połowie kolejki do operacji. Nie, nie dla złodziei. Dla tych, którzy narzekają i „pompują” prawa.

Należy zauważyć, że chorzy na raka stają się coraz bardziej „szkodliwi” i „skandaliczni”. W 2012 roku w Kaliningradzie odbyła się akcja protestacyjna „w związku z przerwaniem dostaw leków dla diabetyków i chorych na raka”. Następnie - w 2014 roku. Ludzie protestowali, ponieważ według statystyk tylko 4% pacjentów z rakiem w Rosji otrzymuje niezbędne środki przeciwbólowe. Cały kraj dyskutował wtedy o strasznym przykładzie okrucieństwa systemu - dobrowolnej śmierci kontradmirała Wiaczesława Apanasenki, który nie otrzymał środków przeciwbólowych. Lekarze tłumaczyli to zbyt ścisłą kontrolą i zbyt surową karą za nieuzasadnioną receptę. W końcu środki przeciwbólowe to substancje zawierające narkotyki. Dochodzi nawet do tego, że krewni muszą zwrócić lekarzowi niewykorzystane leki. Ale dzisiaj organy kontroli narkotyków nieco złagodziły zasady. Kosztowało to tak wysoką cenę.

Jednak w tym roku trwały wiece chorych na raka. W międzyczasie firmy ubezpieczeniowe lobbują na rzecz przejścia z onkologii z obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego do dobrowolnego. Pomysł jest niezwykle niebezpieczny. A jeśli chorzy na raka pójdą na Kreml? Nie mają nic do stracenia.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła, że ​​w ciągu 10 lat, od 2005 do 2015 roku, około 84 milionów ludzi na całym świecie zmarło na raka. Choroby onkologiczne stanowią poważny problem medyczny i społeczny dla współczesnego społeczeństwa. Według prognoz WHO, w ciągu 20 lat zapadalność i śmiertelność z powodu nowotworów złośliwych prawie się podwoi na całym świecie. Chociaż wiele krajów zgłasza spowolnienie wskaźników zachorowalności i spadek śmiertelności z powodu niektórych typów nowotworów, ogólne prognozy są raczej słabe..

Czy leczenie raka w Rosji jest możliwe bez pieniędzy??

Rozmawiałem z Andriejem Pawlenką, jednym z najlepszych chirurgów onkologicznych w kraju. Mówił o stanie leczenia raka w Rosji. Nigdy wcześniej specjalista tego poziomu, praktykujący onkolog, nie nazywał łopaty po imieniu. Przyznaje, że u nas nawet bezpłatna diagnoza jest prawie niemożliwa:

Dla tych, którzy nie chcą oglądać całego filmu, zrobiłem fragmenty wywiadu:

Niektórym typom raka można zapobiec. Na przykład jest to rzucenie palenia - ponieważ zostało już udowodnione, że rak płuc występuje częściej u palaczy. Jeśli pijesz alkohol w dużych ilościach, na pusty żołądek i stale, może to wywołać raka. Ale nie ma takiej profilaktyki raka, jaką mógłby zrobić zwykły zdrowy człowiek..

Jeśli prowadzisz zdrowy tryb życia - nie palisz, nie pijesz często mocnego alkoholu, nie jesteś zwolennikiem niezdrowej diety, nie cierpisz na otyłość - to nie uchroni Cię przed rakiem, jeśli ją zachorujesz. Przyczyny raka nie są w pełni poznane. Dlatego jest całkiem możliwe, że u całkowicie zdrowej osoby rozwinie się guz..

Wykonanie gastroskopii i kolonoskopii wymaga każdej osoby powyżej 45 roku życia. Jeśli krewni mieli raka żołądka lub raka jelita grubego, lepiej udać się do genetyki w każdym wieku i przeprowadzić typowanie dla dziedzicznych postaci raka.

Pod względem statystyk zachorowalności na raka wszystkie kraje są podobne, ale różnią się strukturą chorób. Na przykład w Rosji przeważa 4. zaawansowany etap raka żołądka (70-75% przypadków). Jeśli weźmiemy Koreę Południową, 70% to wczesne etapy. Naprawdę kolosalna różnica?

Na wczesnym etapie łatwo jest osiągnąć całkowite wyleczenie i 90% przeżycie pięcioletnie. Na trzecim i czwartym etapie nie można uzyskać takich statystyk. Koszt leczenia raka w stadium 1 i 3 różni się o kilka rzędów wielkości. Wydajemy pieniądze tam, gdzie mogliśmy zaoszczędzić.

Guzy lite można z powodzeniem leczyć w Rosji. Podczas ich leczenia stosuje się standardowe schematy i standardowe leki, które można zastosować tutaj, wiedząc, do kogo się udać.

Oczywiście łatwiej jest mi o tym mówić dzięki mojej wiedzy i możliwościom. Po trzech dniach upadłem na twarz. Jeśli mówimy o zwykłym Rosjaninie, to pójdzie on bardzo daleko i nie jest faktem, że wyjdzie do osoby, która może mu wszystko odpowiednio powiedzieć. Niestety teraz w Rosji jest to loteria.

Z reguły ludzie znają dobrych lekarzy, poczta pantoflowa nigdy nikogo nie zawiodła. Ale praktycznie nie ma obiektywnych kryteriów wyboru lekarza lub kliniki. Sam będę musiał zagłębić się w ten temat.

Na przykład wyszukaj „wytyczne dotyczące leczenia raka”. Sprawdź je, są po rosyjsku, tyle samo po angielsku. Wszystko jest tam bardzo specyficzne, wszystko jest bardzo proste, w formie algorytmu. Przeczytaj i przyjdź do lekarza z właściwymi pytaniami. Jeśli odstępuje od tej wytycznej, możesz zapytać, dlaczego to robi..

Z nonprofesjonalizmem spotkałem się w klinikach onkologicznych w Niemczech czy Izraelu. Czasami pacjenci robili tam rzeczy, których moim zdaniem nie powinno się robić. Naturalnie przybyli stamtąd z niedopuszczalnym efektem i już zupełnie bez pieniędzy. Ale to rzadkie. Mimo to większość europejskich klinik przestrzega jasnych standardów.

Aby zaufać medycynie domowej, trzeba to zmienić. Dziś bez rzetelnych informacji o lekarzu, o poradni onkologicznej nie zaryzykowałbym [leczenia raka w Rosji].

Brak oceny klinik onkologicznych. W ramach jednej przychodni, nawet w ramach jednego oddziału chirurgicznego, taktyka może się różnić w zależności od życzeń lekarza. I bardzo często niestandardowe taktyki mogą prowadzić do niewłaściwych działań i pogorszyć wyniki..

Kluczem do zrozumienia tego problemu jest audyt jakości leczenia onkologicznego. Ale w Rosji nie istnieje.

Nie wierzę tym lekarzom, którzy mówią, że wiedzą wszystko o chirurgii, chemioterapii itp. Nie możesz wiedzieć wszystkiego. Musisz być profesjonalistą w jakimś kierunku. Z reguły im węższa specjalizacja, tym bardziej osoba pracuje zawodowo..

Poszedłem do jednej kliniki w Korei - jest niesamowita specjalizacja. Dzięki temu lekarze są już jak roboty. Nawet ci ludzie w Rosji, którzy mają największe doświadczenie [w leczeniu raka] w porównaniu z nimi, to chłopcy w krótkich spodenkach. Tam jeden lekarz może wykonać ponad 400 operacji żołądka rocznie. Większość naszych klinik nie wykonuje tylu operacji rocznie. Maksymalnie - 200 operacji żołądka w specjalistycznej poradni onkologicznej.

Lekarze w Korei działają na najwyższym poziomie technicznym, z minimalnymi komplikacjami i zdumiewającymi wynikami. Jak do tego dojść? Wdrażanie screeningu - zacznij od tego.

Jeśli nie masz pieniędzy na leczenie raka, możesz zapisać się na wszystkie bezpłatne manipulacje i konsultacje. Ale ta ścieżka zajmie ci nie mniej niż 2-3 miesiące. I nie jest faktem, że okaże się to pomocą jakościową.

Termin jest ważny, gdy wykryto wczesną nieinwazyjną postać raka. Tutaj naprawdę trzeba się spieszyć, bo jeśli miną 3 miesiące, to w 100% przejdzie z raka nieinwazyjnego do raka inwazyjnego. I w takiej sytuacji szansa na wykonanie operacji na pacjencie i danie mu prawie stuprocentowej szansy na wyleczenie przepadnie.

Dlatego bardzo ważne jest, aby zapewnić tę szybką logistykę pacjentom z wczesnymi postaciami choroby. Nie da się tego zrobić za darmo.

Miesiąc, który Ministerstwo Zdrowia wyznacza teraz na czas od diagnozy do uruchomienia specjalnych metod leczenia, jest kompletną utopią. Jeśli chcesz zrobić wszystko szybko, musisz za to zapłacić..

Powiedzmy, że wszystkie badania przeprowadzone dla pacjenta są dobre i pouczające. Następnie lekarz ocenia wszystkie dane i określa taktykę leczenia. To drugi etap możliwy w ramach CHI. Nie wszędzie, ale możliwe.

Wszyscy wiedzą, że niektórzy lekarze biorą pieniądze od pacjentów. Kwoty są bardzo różne. Od 100 000 do miliona - to łatwe. Formalnie można to wyrazić jako „wdzięczność”.

Każdy profesjonalista ma dysonans poznawczy. Otrzymując swoje wynagrodzenie raz w miesiącu, zaczyna myśleć: „Czy nie jestem profesjonalistą?”

Otrzymuję teraz 150 tysięcy rubli. Z reguły pacjent zawsze pragnie podziękować lekarzowi, który dobrze go traktuje i profesjonalnie pracuje. Przyjmuję wdzięczność za każdym razem, gdy pacjent opuszcza mój oddział na własnych nogach. Jeśli przynoszą mi wdzięczność, nigdy tego nie odmawiam. Inaczej moja rodzina by nie przetrwała.

- Aby otrzymać wysokiej jakości usługi, osoba musi podziękować lekarzom?

- 100%. System zmusza lekarzy do przyjmowania łapówek.

Jeśli dana osoba pracuje w stanowej przychodni za 42 tysiące rubli i ma dwoje dzieci w ramionach, to jest absolutnie niemożliwe, aby żyć z tej kwoty. Zmusza to do wzięcia dodatkowego obciążenia, poszukiwania dodatkowego dochodu, podjęcia wielu działań, które uniemożliwiają lekarzowi skupienie się na jego głównej działalności.

Po pierwsze, to rozwój zawodowy - musi stale podążać za aktualnymi trendami. Po drugie, pomaga naszym pacjentom. Są to dwa powiązane ze sobą procesy. Lekarz musi się doskonalić i uczyć przez całe życie. Ale nie mamy warunków, aby lekarz mógł się samodzielnie rozwijać. Ma inne myśli w głowie.

Pracując w dobrej prywatnej klinice mogłem otrzymać pół miliona rubli. Ale nie pójdę po pieniądze, aby ograniczyć moją aktywność chirurgiczną..

W Rosji nie ma znanych prywatnych klinik onkologicznych. Jeśli jesteś leczony w Rosji, lepiej jest leczyć się w klinice państwowej i podziękować lekarzom.

Wiele klinik ma system, który nie pozwala pacjentowi na uzyskanie porady bez oficjalnej opłaty. To jest normalna sytuacja. Są to kliniki, w których administracja prowadzi uczciwą politykę finansową..

W Rosji istnieje kilka firm produkujących sprzęt porównywalny z jakością zachodnią. Ale nie możemy powtórzyć wszystkich technologii. Ale możemy zrobić standardowy elektrokoagulator, standardowy statyw laparoskopowy i możemy to zrobić dobrze..

Ale większość zaawansowanego technologicznie sprzętu jest kupowana za granicą, większość leków kupowana jest za granicą. Można osiągnąć substytucję importu w farmakologii, ale będzie to bardzo daleko.

Robot nie zastąpi chirurga. Nie ma dwóch takich samych ludzi. Robot musi wykonać standardowy program, a wszyscy ludzie są niestandardowi i każdy ma inną anatomię. Teoretycznie możliwe jest sporządzenie „mapy drogowej” dla każdego pacjenta dla robota i teraz się do tego zbliża.

Państwo wydaje pieniądze na zakup drogiego sprzętu i budowę pewnych niezrozumiałych klastrów medycznych, choć w zasadzie konieczna jest zmiana podstawowego systemu szkolenia personelu. Wynagrodzenia muszą zostać drastycznie podniesione. Nigdy nie będziemy mieć dobrych lekarzy z taką motywacją..

Nie mamy systemu kontroli jakości, nie mamy skutecznego systemu szkoleń, nie mamy kontroli nad absolwentami (w tym z rezydentami). Z rezydencji wychodzą ludzie, którzy w zasadzie nie powinni mieć prawa do odwiedzania pacjentów.

Wygląda na to, że kraj przeszedł do kapitalizmu, a cała medycyna pozostała w Związku Radzieckim. Jesteśmy teraz drastycznie w tyle za wszystkimi [krajami rozwiniętymi].

Mamy teraz dobrych lekarzy, którzy nie rozwijają się dzięki systemowi, ale mimo to. Kurs, który jest dla Ciebie ważny i interesujący, możesz zdobyć tylko we własnym zakresie, nikt Ci go nie zaproponuje. Z reguły są to płatne, drogie kursy, z reguły są to wyjazdy zagraniczne.

Tylko w ciągu ostatnich 5-6 lat w Rosji pojawiło się kilka konferencji, w których można wziąć udział w celu uzyskania aktualnych informacji.

W Rosji jest teraz jeden lider, który wnosi duży wkład w rozwój wszystkich technologii edukacyjnych - jest to N.N. Petrova w Pesochnach. Jasny przykład tego, jak pozytywne zdjęcia wpływają na sytuację. Przez 6 lat zmienili się z bagna w wiodący ośrodek onkologiczny w Federacji Rosyjskiej. Wszystko zależy od głównego lekarza.

Sytuacja wśród lekarzy z podstawową wiedzą jest przygnębiająca. Jeśli sprawdzisz je na jakimkolwiek teście europejskim lub amerykańskim, ani jeden absolwent nie otrzyma od nas dyplomu (jeśli nie przygotuje się do tego specjalnie przez kilka lat). Sam nie zdam tego egzaminu, jeśli mi go zaproponowano..

Często uczą ich także profesorowie, którzy nie mają pojęcia o współczesnej onkologii. Onkologia to bardzo dynamiczna nauka, którą należy co miesiąc monitorować.

W Rosji w ogóle nie ma badań przesiewowych. Jeśli badanie kliniczne w poliklinikach zostanie przeprowadzone z wysoką jakością, poprawimy sytuację z postaciami raka, które można wykryć za pomocą badania wizualnego. Ale to nie jest pokaz.

- Co zrobić dla osoby, która została zdiagnozowana?

- Pierwszą z nich jest zapoznanie się z programem leczenia oferowanym przez lekarza i lepiej to sobie zapisać. Jeśli lekarz zabrania wpisywania się na rejestratorze, to jest to kolejny czynnik, który pozwala zidentyfikować laika..

W domu możesz spróbować dowiedzieć się, jak kompetentny jest proponowany program.

Ważne jest, aby wyjaśnić, jak często lekarz przeprowadza operację, którą sugeruje. Jeśli takie operacje wykonuje tylko sporadycznie, to chyba warto udać się do tego, który wykonuje je częściej. Nie bój się zadawać lekarzowi wielu pytań. Ten, który w pełni na nie odpowiada, jest profesjonalistą.

- Co myślisz o eutanazji?

- Negatywny. Osoba nie powinna umierać w agonii, ale przy normalnie rozwiniętej opiece paliatywnej tak się nie stanie.

Jest to bardziej kwestia etyczna, ale eutanazja w naszym kraju może pogorszyć sytuację. Zacznie być produkowany nie według wskazań, więc łatwiej jest go zabronić i nigdy nie stosować. Biorąc pod uwagę, że nikt nie może kontrolować, jak to wszystko się dzieje, będzie wielu zgonów, których można by uniknąć. W Rosji - zdecydowanie nie.

Nie znaleziono duplikatów

Dostałem tu kamień nerkowy, przyszedłem do urologa po wszystkich udrękach i szpitalu, mówi mi, że muszę poszukać przyczyny zaburzeń metabolicznych. Mówi, jakie testy należy wykonać i jakie wskazówki od terapeuty. Przychodzę, a ciocia-terapeuta zaczyna: co to jest, co tu wyznaczył, w ciągu 25 lat pracy w życiu nie widziałem, żeby coś takiego przepisano (badanie krwi na wszelkie pierwiastki tam, TSH i tym podobne), pójdę teraz do ordynatora... To są lekarze. jeśli ona tego nie widziała, nie musisz się pieprzyć. To prawda, natychmiast zamknęła się po frazie, ale chodźmy razem i natychmiast zadzwoń do wydziału zdrowia, w przeciwnym razie to prawda, czyje testy przepisane.

Przez ponad tydzień chodziłam do terapeuty z dzikimi bólami kamieniem, nie potrafiła postawić diagnozy. Dopóki nie zostali zabrani do szpitala karetką, gdzie zostali natychmiast zidentyfikowani w ciągu 10 minut. Jak przebiegają analizy, zorientowano się, o co chodzi? Czy przestrzegasz diety? Jakoś na niej strzeliłem, nie wierzę, że to się przyda

Przeczytałem i byłem przerażony tym, co powiedziała ta osoba. Wokół kapitalizmu i medycyny w socjalizmie. A postawa „po co mam pracować za pensję”, „daj mi pieniądze, ale nie idę do pracy” i tym podobne, czy to nie jest rosyjski kapitalizm? Jest w swoim przerośniętym cynizmie. Taka postawa jest WSZĘDZIE, we wszystkich zawodach. Oto coeckers, które wyrósł system.

„Jeśli ktoś pracuje w stanowej przychodni za 42 tysiące rubli”. Ale jeśli pracuje w fabryce, jakie to ma znaczenie? Może nadszedł czas, aby wziąć wdzięczność od 100 osób?

Każdy, kto po prostu uczciwie wykonuje swoją pracę, zapewnia kraj, ratuje każdego mieszkającego w tym kraju i każdego z osobna. Każdy, kto zmusza do złożenia jakiejkolwiek wdzięczności, topi kraj, siebie, swoich bliskich. wszyscy. Chodź, idź. Ten kraj nie istnieje długo.

U mamy zdiagnozowano raka w bezpłatnej klinice. Zostaliśmy przyjęci do szpitala, w ciągu roku były 3 operacje, wszystko było bezpłatne, łącznie z badaniami i badaniami. Teraz wszystko jest w porządku.

Rosyjskie Centrum Onkologii. Błochin, nie słyszałeś, TS? Gdyby tylko napisać Che. Tam ludzie codziennie ratują ludzi.

Chociaż to jest Varlamov, o czym rozmawiać.

U mojego ojca dzisiaj zdiagnozowano raka

Prawdopodobnie mam do sprzedania mieszkanie

Ogólnie jestem teraz w innym regionie, zadzwonili do mnie, zszokowali mnie wiadomością. Nie wiem nawet, jaki to etap. Ale jego ojciec ma już 73 lata i nie prowadzi specjalnie zdrowego trybu życia. Teraz naprawdę się boję, bo nie wiem, co robić. I co będę teraz robić, po prostu się martw.

Wyjeżdżasz za granicę na kursy odświeżające wiedzę? Czy wykonujesz operacje na nocnych zmianach? Czy możesz zapewnić dzieciom godną edukację w Europie? Nie wspominając o zakwaterowaniu i transporcie. Lekarz na jego poziomie powinien to wszystko mieć i nie mieszkać w Moskwie za 40 tysięcy rubli

„-Co powinna zrobić osoba, u której zdiagnozowano?”

-Sprzedaj wszystko i jedź do Izraela na leczenie.

„Takiej choroby w ogóle nie można spotkać”. W Kemerowie przeprowadzono wyjątkową operację

Chirurdzy z Kuzbass Clinical Hospital (KKB) im SV Belyaeva z powodzeniem zastosowała nowoczesną metodę usuwania łagodnego guza nerwu podszewkowego - choroby mózgu, na którą cierpi zaledwie kilka osób na świecie. Poinformowała w piątek służba prasowa Ministerstwa Zdrowia regionu..

„Przyjęliśmy kobietę z rzadką patologią mózgu - łagodnym guzem nerwu podskokowego. Takiej choroby nigdy nie można znaleźć, nawet w literaturze opisano pojedyncze przypadki. Wyjątkowość i złożoność polega na tym, że guz obejmuje tętnicę kręgową wraz z jej odgałęzieniami i zespołem nerwów, odpowiedzialny za bicie serca, unerwienie twarzy, głowy, języka. Dodatkowo guz schodzi w okolice szyjki macicy uciskając rdzeń kręgowy. A naszym zadaniem jest usunięcie nowotworu, przy jednoczesnej maksymalizacji jakości życia ”- cytuje serwis prasowy naczelnika oddziału neurochirurgii KKB Jegor Kolotov.

Według służby prasowej lekarze stosowali metodę zwaną Extrafarlateral, która była praktykowana w Turcji. Operacja usunięcia guza została przeprowadzona w maksymalnie wyposażonej neurochirurgicznej sali operacyjnej i trwała osiem godzin. Dzięki temu udało się zachować nerw słuchowy i nie uszkodzić twarzy.

„Teraz słyszę lepiej niż przed operacją, chociaż powiedziano mi, że mogę stracić słuch w jednym uchu. Jedyne, czego nie rozpoznaję, stał się cichszy” - powiedziała kobieta w komunikacie.

Jak wyjaśniła służba prasowa KKB, kobieta wraca do zdrowia, nie oczekuje się żadnego nawrotu, ponieważ guz był łagodny. Z czasem jej głos zostanie przywrócony..

Peekaboo, pomocy. W Omsku zamknięto HOSPICE dla chorych na raka

PILNIE! CHOROBY NA RAKA NIE MAJĄ SZANSY PRZEŻYCIA W REGIONIE OMSK!

Ministerstwo Zdrowia regionu Omsk ma się fatalnie.

ZNISZCZENIE PACJENTÓW Z CIĘŻKIM RAKA BEZ POZOSTAWIENIA ŻADNEJ SZANSY NA RATOWNICTWO!

Chłopaki, dziennikarze i troskliwi ludzie!

Proszę o rozpowszechnianie informacji!

Od dzisiaj, 2 lipca 2020, DEPARTAMENT POMOCY PALIATYWNEJ GKB 17, Kosmichesky prospect, 99 ZAMKNIĘTE!

WSZYSCY LEKARZE ROZPUSZCZALI DO DOMÓW KWARANTANNY, OSTATNI PACJENCI ZOSTANĄ ZWOLNIENI, A TERAZ ODDZIAŁ BĘDZIE PONOWNIE WYPOSAŻONY, prawdopodobnie na koronawirusa (na stronie brak oficjalnych informacji)!

Chorzy na raka mieli tylko NADZIEI - po zatruciu przerzutowym opamiętali się i wielu miało szansę otrzymać nie tylko opiekę, ale i leczenie raka!

ALE OD DZISIAJ, ABY POMÓC NIE PYTAĆ OD NIKOGO, ANALIZATORÓW MOŻESZ UZYSKAĆ ​​TYLKO OD TERAPEUTY I UMARĆ W DOMU!

Wzywam gubernatora regionu Omsk Aleksandra Burkowa @ burkov.aleksandr.leonidovicha, burmistrza Oksana Fadina @ oksana.fadina i ministerstwo kierowane przez Irinę Soldatovą @soldatova_doc, które pozwalają na takie mordercze działania! Biedni krewni i sam pacjent pozostają sami z żalem!

Osobiście mieliśmy kłopoty.

Nasza mama czekała 3 tygodnie na hospitalizację na oddziale paliatywnym (w kwarantannie przez około 3 miesiące), tak aby poddano ją cyklom systemów i usunięto odurzenie do dalszego leczenia. Nikt inny nie jest w stanie udzielić takiej pomocy w naszym mieście! Jest całkowicie słaba i nadal słabnie. Terapeuta nie ma prawa wystawiać takich recept.

Ośrodek onkologiczny nie zapewnia opieki paliatywnej! Teraz została jej tylko jedna rzecz: w czwartym stadium choroby jęczeć z bólu i umierać w domu..

Dlaczego nie myślisz, że nie możesz być na miejscu tych pacjentów? Gdzie szukać ochrony?

Jesteśmy już załamani, a dodatkowo nasza służba zdrowia, nie mając prawa do oficjalnej eutanazji, postanowiła działać w inny sposób, przyspieszając opiekę nad chorymi na raka, tym samym jak najszybciej pozbywając się niepotrzebnych nieuleczalnie chorych pacjentów.!

Jesteśmy wyczerpani, wciąż jest nadzieja, to jest fundacja @ o.nebo "przytulanie nieba", ale oni mogą jedynie doradzić telefonicznie w sprawie opieki paliatywnej, nie mają szpitala!

W tym hospicjum uratowali moją mamę, a rok później pomogli mamie wyjść bez cierpienia. Jest to jedyne miejsce, w którym pomaga się pacjentom, gdzie pozostawiając ukochaną osobę, krewni mogą odetchnąć. I znowu znajdź pracę, na przykład, ponieważ nie możesz opiekować się onco i pracować w tym samym czasie. Możesz po prostu spać i nie szlochać z przerażenia, ponieważ nie możesz uspokoić bólu drogiej osoby. Boże pomóż mi.

Ja i chłoniak. Część 6. Promienie

Znakowanie do radioterapii (przynajmniej w przypadku chłoniaka Hodgkina) polega na wykonaniu maski i umieszczeniu markerów do aparatu do radioterapii (RT). Ponieważ nadobojczykowe węzły chłonne po obu stronach i konglomerat w śródpiersiu podlegały napromieniowaniu, radioterapeuta zdecydował się na wykonanie długiej maski na szyję głowy w postaci odlewu, takiego jak ten (zdjęcie z Google):

Przed zestaleniem masa, z której wykonana jest maska ​​jest bardzo plastyczna, przyjemna w dotyku. Dla wielu maska ​​jest rozciągnięta na poziomie nosa i ust - że tak powiem, pasują mi ustawienia fabryczne. Maska mocuje pacjenta do stołu w aparacie RT. Maska nie chroni narządów i tkanek przed promieniowaniem. Jak dla mnie lekarz czuje się bardziej komfortowo z maską niż bez niej - mniej czasu poświęca na założenie pacjenta. A pacjent jest spokojny, bo promienie uderzą w wyznaczony cel - taka jest cecha liniowego, ponieważ sąsiednie strefy są uszkodzone znacznie mniej niż na urządzeniach LT starszych generacji.

Po zestaleniu na masce umieszczono krzyżyki - oznaczenia aparatu LT. Warto zaznaczyć, że już podczas konsultacji lekarz zabrał ode mnie wszystkie krążki PET-CT w celu określenia stref promieniowania. Sama procedura zajmuje stosunkowo mało czasu..

Naświetlanie rozpoczęło się tydzień po znakowaniu. Napromieniował mnie ten „przystojniak” (zdjęcie oczywiście z internetu):

Przez pierwsze dwie sesje maska ​​trochę mi przeszkadzała, potem przyzwyczaiłem się do tego. Miałem kilka przerw na długie weekendy (tylko Wielkanoc i Majówka), jedna sesja przesunięta z powodu załamania linijki, ale to nie jest krytyczne.

Procedura napromieniania trwa co najmniej 15 minut. Od reakcji promieniowania dostałem niewielkie oparzenie na szyi i obojczykach, jakbym smażył się na słońcu, chociaż stale smarowałem obszar napromieniania pantenolem. Leukocyty nie spadły - Zarcio nie musiał wstrzykiwać. Aby uniknąć poparzenia przełyku, lekarz przepisał picie oliwy z oliwek. Stan zdrowia pozostał dobry.

Zaplanowano 15 sesji z całkowitą dawką 30 Grayów. Po trzech miesiącach od zakończenia RT planowane jest wykonanie kontrolnego badania PET-CT. Moja kontrola jest ustawiona na sierpień.

Przede wszystkim chcę długotrwałej remisji. Teraz, półtora miesiąca po promieniach i trzy miesiące po chemioterapii, moje życie wraca na właściwe tory. Chyba że nigdy nie poszedłem do pracy - wkrótce minie piąty miesiąc pracy zdalnej. Raz na dwa tygodnie wykonuję badanie krwi - leukocyty dawno się wyrównały, hemoglobina i inne wskaźniki są w normie. Tylko limfocyty płatają figle.

Przestałem poważnie ograniczać się w jedzeniu i odzyskałem swoją przedchemiczną wagę (w trakcie chemioterapii schudłem 4 kilogramy, choć z wyglądu - po 15). Czuję się dobrze, ale nadal wychodzę na ulicę w masce - perspektywa śmierci z korony nie przemawia do mnie. Od marca nie nosiłam peruki - w Kijowie nie wstydziłam się wychodzić na łyso, ale teraz po prostu nie ma takiej potrzeby. Loki najprawdopodobniej nie będą)))

Wydaje mi się, że pozostałem taki sam, ale czasami czuję, że uczę się żyć od nowa: ograniczać się do negatywnych emocji, niepotrzebnych ludzi i informacji - fast foodów. Naprawdę chcę zapuścić włosy o długości 35 cm - nie dla siebie, ale aby podzielić się nimi z innymi pacjentami chorymi na raka. Wierzę, że moja historia ma szczęśliwe zakończenie i będę niesamowicie szczęśliwa, jeśli komuś z Was pomoże zaakceptować diagnozę i zyskać nowy status..

Żaden z nas, chorych na raka, nie wybrał walki z rakiem, ale musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby to wygrać. Pamiętasz, jak w Game of Thrones? "Nie dzisiaj".

Przyjaciele, wrócę do Was w sierpniu z wynikami kontroli. Pozdrawiam i umyj ręce mydłem i wodą!

Onkologia oczami bliskich

Kolejna, 28. część mojej historii o naszym zmienionym życiu z rozpoznaniem raka płuca stopnia 4.

Moja żona. Tej, za którą bez wahania jest gotów oddać swoje życie, bez względu na to, jak pompatycznie to brzmi. Ale to nie są słowa. To jest przekonanie. To osoba, dla której istnieje gotowość do poświęcenia wszystkiego. Jest chora, a my ją leczymy i ze wszystkich sił stawiamy ją na nogi. Jak dotąd nam się to udaje!

I niech to może być tylko nasze małe zwycięstwa w drodze do ogólnej bitwy. Najważniejsze, że tak jest. Zdaję sobie sprawę, że w każdej chwili sytuacja może się zmienić. A mój optymizm, nasze nadzieje mogą znowu ustąpić rozpaczy. Dlatego staram się zachować dobrą kondycję. Ciągle się niepokoję. Aby być sprawnym i gotowym do działania w odpowiednim momencie.

A teraz u nas wszystko jest w porządku! Jesteśmy już stałymi bywalcami tej strasznej instytucji zwanej Ambulatorium Raka. Wiemy gdzie i co. Gdzie iść, o co zapytać. Nic nas nie dziwi i odbieramy rzeczywistość z dystansem.

13 czerwca przeszła badanie PET CT, które wykazało dalszą pozytywną dynamikę. W kościach nic nie ma. Wszystko się wyjaśniło. Węzły chłonne śródpiersia nie są ani powiększone, ani aktywne. Nie ma ognisk wzdłuż opłucnej. Sama zmiana w górnym płacie prawego płuca zmniejszyła swoją aktywność do SUV 1,5 i zmniejszyła się do 1,3x1,2 cm Jedyna w opisie mucha w maści, podejrzenie pojawienia się zagęszczenia w okolicy przymostkowej przy nieznacznej aktywności SUV 2 i mierzącej 1,2 cm. Prawdopodobnie pozostały węzeł chłonny?

W każdym razie lekarz powiedział, żeby nie zwracać uwagi i przepisał urlop nawet na dwa miesiące. Bez żadnych leków. Pozwól ciału odpocząć.

Bardzo ważne jest, aby lekarz przed wysłaniem nas na odpoczynek skierował nas na konsultację z radiologiem, do którego od dawna chciałam się udać. Wysłałem to na wszelki wypadek. I dzięki niemu. Po raz kolejny upewniłem się, że tego typu zabiegów nie pokazano nam.

Żona leci na skrzydłach! Czuje się świetnie! A ja czasami zastygam w myślach i niepokoju, przypominając sobie, jak nosiłem to na sobie po pierwszej chemioterapii. Tak jak on całą noc dyżurował przy jej łóżku, masując bolesne nogi, przygotowując śniadania, obiady i kolacje. Jakie to było trudne! Wzbierają łzy. Ale udało nam się. Wyszedł na powierzchnię. I naprawdę chcę kontynuować w tym samym duchu.

Oczywiście są wątpliwości. Czy to prawda, że ​​wszystkie procedury zostały anulowane? Rozumiem, że ze strony lekarzy aktywne działania rozpoczną się dopiero w przypadku wykrycia nawrotu. Być może bardziej celowe byłoby kontynuowanie i całkowite wykorzenienie tych ognisk? Ale rozumiem, że wraz z nimi istnieje niebezpieczeństwo wykończyć zniszczone ciało. Dlatego też pokornie cieszymy się swoim towarzystwem w tych krótkich minutach, kiedy jestem w domu. Spędzam dużo czasu w drodze iw pracy. Ze względu na mój wiek ładunek ten jest znacznie większy niż wcześniej. Po wyjazdach służbowych długo nie mogę dojść do siebie. Ale na razie trzymam się w pięści. próbuję.

Żona z przyjemnością przygotowuje się do wyprawy nad morze. Jeśli wyniki kolejnego badania na to pozwolą, zgodnie z planem zabiorę ją w góry i nad morze we wrześniu. To jest to, czym żyjemy.

Ze wszystkiego, co robiliśmy, porzuciliśmy codzienne procedury fizyczne. Szarżowanie według schematu M. Gogulana, kontrastowy prysznic, chodzenie boso po trawie. Jeśli pozwala na to pogoda, możemy popływać nad jeziorem. Obecnie otwarte zostały kompleksy sportowe. Żona pójdzie na basen. Ze wszystkich zabiegów w naszym przypadku zaleca się pływanie. Nie stosujemy specjalnej diety. Istnieją ograniczenia dotyczące słodkich i skrobiowych potraw. Warzywa / owoce codziennie. Owsianka, drób, ryby. I dbam o to, żeby się nie przepracować. Czasami daje się ponieść emocjom))) Być może to wszystko.

Mój następny list będzie, jeśli będą jakieś wiadomości.

Miłego dnia i dobrego zdrowia!)))

Rak sutka. Co robić?

Dobra pora dnia. U mojej mamy zdiagnozowano złośliwe komórki podczas biopsji gruczołu mlekowego. Z dolegliwości tylko wypływ krwi, teraz także ból. Odkryty przez lekarza w płatnej klinice
Nie powiem Ci, co warto było po prostu dostać kupon na wizytę u onkologa w Twoim miejscu zamieszkania na najbliższą przyszłość. Musiałem wezwać wszystkie organy nadzorcze. Diagnoza potwierdzona.
Teraz moja mama przechodzi lekarzy do hospitalizacji. Rozmawiała z kobietą w kolejce. Skarżyła się, że nikt nie zrobi kroku w centrum onco bez dodatkowych opłat. Począwszy od anestezjologa, a skończywszy na miodzie. siostry.
Mama boi się, że jeśli nie zapłaci, może zostać skrzywdzona. A teraz jest kwarantanna i dlatego nikt nie jest wpuszczany. Ręce na dół.
Komisja i następna hospitalizacja w przyszłym tygodniu. I jestem zagubiony. nie wiem co robić.
Może ktoś trafił na podobny? Naprawdę proszę o radę.
akt
rozgrywa się we Włodzimierzu

Huśtawka

Nieraz słyszałem opinię, że lekarze z biegiem lat stają się cyniczni i bezduszni. I szczerze mówiąc, całkowicie podzielałem tę opinię. Jeśli jesteś resuscytatorem i jako pierwszak będziesz płakać całymi dniami nad każdym „zagubionym” pacjentem, to wkrótce będziesz miał bezpośrednią drogę do pokoju o miękkich ścianach i do kolegów z insynuującymi głosami. I mają swoją zawodową deformację. Wieczorem wciąż łapią różowe słonie.

Dlatego budują mur, chroniąc wrażliwą ludzką psychikę. Nie bierz tego do serca, potraktuj jak strumień. Lekarze są „źli, bezduszni, nieprzyjaźni”. Nikogo nie bronię, sam byłem taki, kiedy byłem studentem, kiedy pracowałem na pół etatu na oddziale intensywnej terapii. Zabierasz do kostnicy kolejną „uziemioną” osobę i nie myślisz, że ta osoba była ostatnio. A więc lalka pod białym prześcieradłem. I ciężka infekcja!

A kiedy wydarzyła się historia, która lekko zachwiała moją wiarą w cynizm lekarzy. Dokładniej, jeden konkretny i bardzo nieoczekiwany medyk.

Pracowałam z dziecięcym centrum onkologicznym, a osobą kontaktową z kierownictwa tej placówki była szanowana pani u szczytu kariery. Jakaś żelazna dama w białym fartuchu. Zbudowała wszystkich na korytarzu, od inżyniera gruźlicy po głównego lekarza. Ten ostatni, jak mi się wydaje, bał się ponownie do niej zadzwonić i powierzył wszystkie negocjacje sekretarzowi.

Pacjentów, a raczej ich rodziców, pani umieszczała na swoich miejscach jednym ruchem brwi. Gdy tylko wyszła na korytarz, spory nerwowych matek (które też można zrozumieć, ich dzieci są chore) natychmiast ustały. Krótko mówiąc, rządziła w swojej diecezji i nie tolerowała nawet najmniejszego nieposłuszeństwa. Nie zwracała uwagi na łzy i krzyki rodziców. Dzwoniła do pacjentów po numerach, rozmawiała z nimi jak pułkownik z szeregiem żołnierzy, tylko bez przekleństw.

W zasadzie ją rozumiałem. Miała co najmniej dwudziestoletnie doświadczenie w pracy w tym ośrodku. Z biegiem lat zobaczysz wystarczająco dużo, że nie będziesz mógł spać w nocy. Szczerze mówiąc, za każdym razem, gdy tam przychodzę, a na wejściu mój puls przyspiesza. Samo dziecko, a nawet nie myślisz, że coś takiego go dotknie.

A potem był jakiś zaczarowany tydzień. Dostawca zawiódł, skończyły się odczynniki do sprzętu, a te, które były w magazynie, miały daty ważności. Zarówno moi pracownicy, jak i instytucje kosiły, więc podejrzewano, że biorą udział w konkursach sabotażowych. W środku dnia pracy szczególnie ważny i bardzo niezawodny analizator z Japonii dał szalone wyniki i z ostatnim piskiem oświadczył, że jest zmęczony tym życiem..

Żelazna dama wezwała nas, doprowadziła kierowniczkę do otępienia, przeszła z ogniem i mieczem przez całą hierarchię pracowników. Dyrektor nie chciał z nią rozmawiać i rzucili mnie na strzelnicę, plując z karabinu maszynowego.

Gdzie nasz nie zniknął. Wypiłem wcześniej coś uspokajającego i poszedłem negocjować. Żelazna Dama przyjęła mnie bez uśmiechu, wezwała pomocnika prawnika i księgowego i stanęliśmy przed tarczami. Pół godziny później zdałem sobie sprawę, że trzy kobiety w zespole, zespawanym przez biurokrację, potrafią wiele. Byłem już gotów dać im wszystko i sam za to zapłacić. Ale to im nie wystarczało i chcieli czegoś innego. Utrzymałem ostatnią siłę. Żelazna dama zdruzgotana argumentami i wymiarami.

I w pewnym momencie zamilkliśmy. Patrzymy na siebie wściekli, z czerwonymi twarzami. I już chcę mówić brzydkie rzeczy, ale ogranicza to etykietę komunikacji biznesowej. Żelazna Dama odwraca się ode mnie, wstaje i podchodzi do okna. Patrzy na ulicę przez minutę, a potem nagle wzdycha:

- Na jakie bzdury spędzamy życie i nerwy?.

- Nie rozumiem - byłem zaskoczony.

- Teraz wydaje nam się, że wszystkie te przekleństwa, cały ten konflikt jest najważniejszą rzeczą, jaką mamy. Ale tak nie jest.

I wtedy po raz drugi byłem zaskoczony. Byłem bardzo zaskoczony. Nie spodziewałem się tego po żelaznej damie.

- Cóż, więc to musi być jakoś... Cóż, tak, prawda.

Ze zdziwienia cała moja elokwencja gdzieś zniknęła. Gdzie ona tam szuka? Co widziałeś? Podszedłem też do okna obok siebie.

Zwykły szpital. Umiarkowanie zielony, z ławeczkami w pawilonie. Nieco na uboczu, ze względu na specyfikę placówki, znajduje się ogromny plac zabaw. Jasnożółte konie w czerwonych jabłkach, zjeżdżalnie żyrafy, siatka do wspinaczki, piaskownica. Wszystko jest niesamowicie zabawne, irytujące. I absolutnie bezużyteczne. Ile tam było - nigdy nie widziałem, żeby przynajmniej jedno dziecko z ośrodka onkologicznego chodziło po tej stronie. Oni nie są na to gotowi.

Ale dlaczego żelazna dama nagle zmieniła ton?

- Wiesz, zeszłej jesieni stałem w ten sam sposób, patrząc na tę głupią platformę. Ona mnie denerwuje! Ale główny lekarz powiedział, że skoro jesteśmy placówką dla dzieci, to powinien być plac zabaw. Nie wyrzucaj go, gdy go kupiłeś. Dzieci na to nie chodzą, źle się czują. A kiedy trochę się regenerują, wolą opuścić terytorium centrum i przejść się po dziedzińcu sąsiedniego domu. Tam oczywiście unikają ich zdrowe dzieci, ale nie ma takiej przytłaczającej atmosfery jak tutaj.

A potem spojrzałem - z drzwi wyszła dziewczyna w wieku około ośmiu lat. Widziałeś nasze dzieci. Cienkie, blade, szaliki na głowie, aby ukryć łysinę. I ona jest. Okazuje się, w skrócie, na tej stronie. I zdecydowanie, celowo podchodzi do niej. Kołysała się na koniu, szperała w piaskownicy i stoczyła się ze wzgórza. I został na huśtawce. Prawdopodobnie kołysał się przez około pięć minut, a potem ledwo się wymknął. Kołysałeś ją. Usiadłem, złapałem oddech i znowu na huśtawce. Znowu poczuł chorobę morską. Potem poszła do budynku.

Następnego dnia patrzę - znowu jest w tym samym kręgu. Konik, zjeżdżalnia, piaskownica, huśtawka. Ławka. Huśtawka. I następny. I następny. Ona nawet nie grała, wykonała jeden znany jej rytuał. Z tak poważną twarzą, że wydawało się, że od tego zależy jej życie.

Żelazna Dama zamilkła, patrząc na ponurą żółtą żyrafę.

- Więc co? - Nie mogłem się oprzeć.

- Ale nic - jakby pani się obudziła. - Wyleczony i poszedł do domu. I znowu nikt nie korzystał z tej przeklętej strony. Ale kiedy była leczona, obserwowałem ją codziennie. Obserwowałem to nieszczęsne chore dziecko, które najwyraźniej wymyślił sobie ten rytuał, myślało, że jeśli go wykona, wyzdrowieje. I każdego dnia, mimo deszczu i zimna, wychodził, aby okrążyć teren. Miała cel. I znaczenie. I tutaj robimy bzdury. Daj nam swoje dokumenty, podpiszę wszystko.

Na tym nasze negocjacje zakończyły się nieoczekiwanie. Przyszedłem do pracy i wyczołgałem się ze skóry, aby zdobyć to, co było potrzebne do ośrodka onkologicznego. Do wieczora dzwonił, szukał, woził pracowników, nawet na kogoś krzyczał. Naprawiliśmy wszystkie nasze ościeże i nie robiliśmy nowych.

Żelazna Dama stała się taka sama i nigdy więcej nie pokazała, że ​​nie jest żelazem.

A teraz nie mogę spokojnie przejść obok tej strony. Za każdym razem, gdy patrzę, przypominam sobie i myślę, że robię jakieś bzdury. Ludzie mają cele, więc cele.

Historia z książki „Oddział numer pięć”

Paweł Gushinets (DoktorLobanov)

Kiedyś istniała onkologia, ciąg dalszy

Zdałem test, z rezonansem magnetycznym i tomografią komputerową (oglądaliśmy różne narządy, zarówno płuca, jak i jamę brzuszną) - z moją córką wszystko jest w porządku, pah-pah-pah.

Nadal się izolujemy, przestrzegamy wszystkich zasad, kupiliśmy wypiekacz do chleba, zgodnie z planem w ostatnim poście. Moja córka przybrała przyzwoitą wagę, na górnej granicy normy, ale myślę, że to rekompensata po szpitalnej chudości (ale omówię to z pediatrą).

Następna kontrola we wrześniu. Mam nadzieję, że wcześniej nie będziemy mieli żadnych wiadomości :)

Dziękuję wszystkim za wsparcie, miłe słowa i zdrowie!

Kontynuacja wpisu "Proszę o pomoc Pikabu!"

W rezultacie: bardzo dziękuję za pomoc i obojętność! Lek ten nie jest nigdzie dostępny, tylko na zamówienie. Najbliższy termin dostawy to początek lipca, więc nie ma to sensu.

Proszę o pomoc Pikabu!

Proszę o pomoc w znalezieniu i zakupie leku!

Mitomycin-S Kiova w dawce 20 mg. (Mitomycyna-C Kyowa). Sprawa życia i śmierci. Nie jest wymagana żadna ocena, nic nie jest potrzebne oprócz tego leku.

Dziękujemy wszystkim, którzy nie są obojętni.

8 dni temu poprosiłam o pomoc tych, którzy wiedzieli, jak doprowadzić mamę do umierającej ciotki. Oto ten post Power Peekaboo, pomocy. Kwestia życia!

Było tak wiele słów wsparcia, tyle współczucia nieznajomych… Chcę wam wszystkim bardzo serdecznie podziękować! Prawie każda rada była niezbędna. Cztery dni temu mama odebrała telefon z rosyjskiego MSZ i wyznaczono dla niej miejsce w samolocie. 22 czerwca przyjeżdża do Biszkeku. Na pogrzeb. Niestety nie mieliśmy czasu. Wczoraj o 9 rano czasu moskiewskiego zmarła moja ukochana ciotka Tamara, Ministerstwo Spraw Zagranicznych odesłało mi odmowę lotu, nie mogę jej zabrać w ostatnią podróż. I to rozdziera mi żyły.

Przepraszam za zamieszanie. Pamiętaj, kto może, była bardzo dobrą kobietą.

Marinka zmarła 11 maja o 4 rano. Twarz, zmęczona bólem, nagle stała się marionetkowo piękna, wszystkie fałdy żałobnej staruszki zniknęły, półuśmiech był taki pogodny. Nie mogłem przestać patrzeć na moją Marinkę, pogładziłem jej twarz, głowę, na której po całej chemii był delikatny puch.

Na kilka dni przed śmiercią, płacząc, poprosiła mnie, żebym położył ją na nogach, że była tak zmęczona kłamstwem, że nie miała już siły nawet przewrócić się na bok. Mówię, że epidemia się skończy, chodźmy do szpitala, przestańmy leżeć. Westchnienia. A na brzuchu mam dwie wielkie dziury, niebieskawo-czarne, jakimś cudem udało mi się ich nie pokazać żonie, powiedziałem, że powoli się goi. Nie wiem, czy postąpiłem właściwie, ukrywając przed nią prawdę, że wyzdrowienie nie byłoby możliwe, ale nic nie można było zmienić. Wciąż nie mogłem powiedzieć. Wierzyła do ostatniego dnia. Dokładniej, aż do przedostatniego, aw ostatnim spał, ciężko oddychając. Kiedy Marinka umarła, założyłem jej ramiona, jak do snu. Nie wiem dlaczego. Nie chciałem, żeby było mi współczucie, ona sama nienawidziła, kiedy było jej żal, niech myślą, że odeszła we śnie, nie budząc się. Sam zapieczętował wszystkie jej rany, wszystko przetarł, tylko że nie dali się umyć, babcia umyła.

Jestem Tatarką, ona jest Rosjanką, nie znam wszystkich tradycji, ale w naszym domu pali się lampka. Powiedzieli, że do czterdziestu dni bezbłędnie, ale dla mnie jest jeszcze lepiej. Ogień żyje, rozmawiam z Marinką, zwracam się do niego, witam i płaczę. Dużo płaczę. Łzy płyną z własnej woli, nie ma ani jednej rzeczy ani kąta w domu, w którym nie było troskliwych dłoni Marinki, wpadam na mnie i płaczę. Córka nie płacze. Nie wiem dlaczego, psycholog stwierdziła, że ​​albo nie zdawała sobie z tego sprawy, albo była bardzo silna, oczywiście mam taką nadzieję. Piszę niechlujnie, gubię wątek, przepraszam, ale muszę pisać. Przegraliśmy. Rak porwał kolejną ofiarę. Dbajcie o siebie nawzajem i nie chorujcie!!

Cechy diagnostyki chorób onkologicznych

Dzień dobry! Ostatnio widzieliśmy bezprecedensowy obraz zmian w otaczającym nas świecie. Wynika to z koronawirusa. Ale niestety inne choroby nigdzie nie zniknęły, zwłaszcza w przypadku onkologii.

Sytuacja z koronawirusem ma bardzo silny wpływ na rozpoznanie bezobjawowego i wczesnego raka piersi..

Wynika to z faktu, że rak piersi jest najczęstszym nowotworem i jednym z nielicznych nowotworów, które można wykryć za pomocą stosunkowo prostych testów diagnostycznych dostępnych w tradycyjnych klinikach, które dopiero zaczęły otwierać swoje podwoje. (O badaniach przesiewowych w kierunku innych chorób onkologicznych możesz przeczytać na moim kanale - https://zen.yandex.ru/media/id/5cc851c9e6420f00b3fb54f0/chto.)

Obecnie, gdy zniesione są ograniczenia rutynowych badań i badań lekarskich, szczególnie ważne jest, aby móc na czas zdiagnozować.

Dlatego proszę Cię o zachowanie i pomoc w rozpowszechnianiu wszelkich informacji, które mogą potencjalnie pomóc Tobie i Twoim bliskim!

Trochę o mnie, żeby było zrozumienie, kto pisze ten post - dr Vorotnikov Vladimir Vladimirovich, chirurg-onkolog, ponad 10 lat swojego życia poświęciłem diagnostyce i leczeniu raka piersi (https://taplink.cc/dr_vorotnikov bardziej szczegółowe informacje)

Więc jakie są główne punkty w diagnostyce raka piersi, które musisz wiedzieć:

W celu wczesnego rozpoznania raka piersi zaleca się wykonanie badania rentgenowskiego gruczołów sutkowych - mammografii. Co do zasady zaleca się rozpoczęcie w wieku 40 lat, ale obecnie nie ma ogólnie przyjętych zaleceń dotyczących wieku rozpoczęcia badań i częstotliwości (w Federacji Rosyjskiej zgodnie z programem profilaktycznych badań lekarskich od 40 roku życia raz na 2 lata).

Rak piersi, jak każdy inny nowotwór, najczęściej występuje w wieku powyżej 50 lat, a szczyt przypada na 62,5 roku życia. Jednak może również wystąpić w młodszym wieku, wpływają na to istniejące czynniki ryzyka, dziedziczność, historia napromieniania ściany klatki piersiowej i tak dalej..

W razie potrzeby można przepisać mammografię, a w młodszym wieku poniżej 40 lat główne ograniczenie wiąże się z dużą gęstością tkanki piersi w młodym wieku oraz u kobiet, które nie rodziły.

Większość przypadków raka piersi rozpoznaje się na podstawie wykonanej mammografii. Ale większość tych zmian w mammografii jest łagodna..

W przypadku podejrzanego klinicznie guza należy wykonać biopsję niezależnie od wyników badań instrumentalnych, ponieważ 10 do 15 procent takich zmian może nie być widocznych w mammografii (zwłaszcza rak zrazikowy).

Kobiety, które podczas mammografii profilaktycznej ujawniły zmiany w tkance gruczołu sutkowego z reguły wymagają dodatkowej diagnostyki:

-Mammografia kontrastowa

-Badanie ultrasonograficzne (USG)

-Biopsja, w tym pod kontrolą USG w przypadku niewyczuwalnego guza.

Należy wskazać kategorię klasyfikacji Twojej ankiety według BIRADS. Więcej o tym na moim kanale

Chociaż biopsja jest zalecana dla wszystkich kategorii BI-RADS od 4, prawdopodobieństwo złośliwości można sklasyfikować jako niskie, umiarkowane lub wysokie w podklasyfikacjach BI-RADS 4 jako 4a, b lub c. Oznacza to, że złośliwa choroba nie musi być potwierdzona po badaniu histologicznym..

Badanie ultrasonograficzne (USG) piersi jest ważnym uzupełnieniem diagnostycznym mammografii i służy do rozróżnienia form stałych (gęstych) i torbielowatych.

Rezonans magnetyczny piersi (MRI) jest jedną z najbardziej czułych metod diagnostycznych i może wykryć zmiany nowotworowe niewidoczne w badaniu przedmiotowym, mammografii lub USG. Istnieje jednak szereg wad, na przykład stosowanie rezonansu magnetycznego wiąże się z ryzykiem fałszywie dodatnich wyników biopsji i może prowadzić do nadmiernej diagnozy. Dlatego z reguły MRI gruczołów mlecznych nie jest zalecane w rutynowej praktyce większości kobiet.

MRI piersi jest używany w następujących okolicznościach:

- Dla pacjentów z przerzutami do pachowych i niewykrywalnym klinicznie guzem pierwotnym.

- Kiedy guz jest klinicznie większy niż wynikałoby to z oceny mammograficznej (zwłaszcza jeśli gęstość piersi jest duża, zwykle u młodych kobiet, które nie rodzą).

- Dla kobiet z rakiem piersi Pageta, które nie mają guza w badaniu fizykalnym i mammografii.

- U kobiet z rakiem piersi w II / III stopniu zaawansowania planowanych do przedoperacyjnego (neoadiuwantowego) leczenia systemowego. (Ocena możliwości zachowania gruczołu mlekowego w zależności od wyniku leczenia)

- Dla kobiet z bardzo dużym ryzykiem zachorowania na raka drugiej piersi (na przykład z powodu obecności mutacji genetycznej lub wcześniejszej radioterapii ściany klatki piersiowej z powodu choroby limfoproliferacyjnej).

Podejrzane zmiany wykryte w rezonansie magnetycznym należy wykonać biopsją w celu potwierdzenia diagnozy przed planowaniem ostatecznej operacji.

U pacjentki z podejrzanym obrazem mammograficznym lub wyczuwalnym guzem piersi obowiązkową metodą diagnostyczną jest biopsja (biopsja trefinowa z badaniem histologicznym, biopsja aspiracyjna cienkoigłowa z badaniem cytologicznym może być stosowana tylko wtedy, gdy nie jest możliwe wykonanie biopsji trefinowej ze względu na niską zawartość informacji).

Biopsja chirurgiczna (wycięcie, wycięcie sektorowe lub jak to nazywamy w Rosji - skubanie) nie powinna być stosowana jako narzędzie diagnostyczne, z wyjątkiem sytuacji, gdy biopsja trefiny pod kontrolą palpacyjną lub wizualizacja za pomocą (MMG lub USG) nie jest możliwa.

Materiał został przygotowany na podstawie rekomendacji zaczerpniętych z artykułu na portalu UPTODATE.

Ocena diagnostyczna kobiet z podejrzeniem raka piersi

Autorzy: Laura J Esserman, MD, MBA Bonnie N Joe, MD, PhD

Redaktorzy sekcji: Anees B Chagpar, MD, MSc, MA, MPH, MBA, FACS, FRCS (C) Daniel F Hayes, MD

Zastępca redaktora: dr med. Wenliang Chen

Wszystkie tematy są aktualizowane w miarę pojawiania się nowych dowodów i zakończenia procesu wzajemnej oceny.

Przegląd literatury aktualny do: maj 2020 r. | Ostatnia aktualizacja tego tematu: 30 maja 2019 r.

Jeśli ktoś jest zainteresowany, mogę wyrzucić listę referencji ze 128 źródeł)

Wszystkie moje kontakty są na moim Instagramie @dr_vorotnikov

Byłbym zadowolony, gdybyśmy mieli jakieś pytania w komentarzach.!

Inside American Oncology, część 43

Kontynuuję moją opowieść o raku przełyku, amerykańskiej onkologii i powiązanych wydarzeniach. Poprzedni post o onkologii tutaj, inni z profilu.

Rozdział 125. Kolejna infuzja Opdivo.

Powrócił 28 maja. Nie było specjalnych różnic w stosunku do poprzednich, ale przy wejściu do oddziału była kolejka na punkcie kontrolnym. Pielęgniarka zmierzyła temperaturę, zapisała nazwiska i nie wpuściła eskorty. Przede mną stała na wpół martwa staruszka w fotelu, który przewijał wielki Murzyn, nie wiem, krewny lub pielęgniarka (osadzona). Podał datę urodzenia, okazało się, że nie była ona aż tak stara, 65 lat, tylko bardzo zaawansowanym stadium raka. Zażądał, aby go wpuścili, wyjaśnił, że staruszkę trzeba nakarmić, podlać, a on musi porozmawiać z lekarzem, ona sama nie może nic zrobić. Pielęgniarka przeprosiła za następujące zasady: przeważnie na sali jest mniej niż 50 osób, ale teraz nie więcej niż 17, i taką samą liczbę pacjentów należy leczyć, jeśli zostanie wpuszczony, to część pacjentów nie będzie pasować. I zajmą się pacjentem, a kiedy pojawi się lekarz, zadzwonią i pozwolą mu porozmawiać.

Przekonałem, Murzyn zostawił numer telefonu i poszedł poczekać gdzieś na dole, a pielęgniarka opuściła stanowisko, poprosiła mnie, żebym zaczekał i zawiózł staruszkę do rejestracji. Potem widziałem, że kilka razy podeszła i napiła się starej kobiety. W kolejce było jeszcze kilku nie chodzących pacjentów, którzy nie towarzyszyli im, pielęgniarki same je przewoziły, gdy było to potrzebne.

Wlew odbył się bez incydentów, ale w rozmowie z ratownikiem medycznym Christie, coś stało się jasne. Najpierw okazało się, że terminy wlewów zaplanowano dla mnie do końca września. Trochę mnie to zdziwiło, miał zakończyć się w lipcu. Zapytałam, o co chodzi - odpowiedziała, że ​​w połowie lipca będzie kolejny tomograf i na podstawie jego wyników lekarz zdecyduje, czy kontynuować Opdivo. Teraz spojrzałem na stronę - naprawili to, teraz jest na liście Opdivo 25 czerwca, CT 16 lipca, Opdivo i doktor C 23 lipca, a potem cisza.

Po drugie, powiedziałem, że zrobiłem gastroskopię w klinice 1, ale nie znam jeszcze wyników. Christie dostała się do komputera, okazuje się, że widzi raport operacyjny z Kliniki 1. Przeczytała go płynnie, stwierdziła, że ​​mówi tylko o rozszerzeniu (powiększeniu przełyku), ale nic o biopsji i guzie. Ale wiedziałem o tym wcześniej.

Rozdział 126. Nieudana rozmowa z doktorem O.

Jeśli pamiętacie, po gastroskopii polecono mi umówić się na wizytę u chirurga, na którą umówiłam się na 1 czerwca. 1 czerwca rano udałem się na stronę - wizyta nie została zarejestrowana. Zadzwoniłem do nich - och, och, nie mamy tego w systemie, gdzieś go nie ma. Czas ustalono za tydzień, 8 czerwca. Mają kompletny bałagan.

8 czerwca dr O też nie dzwonił, dzwonił mieszkaniec. Na główne pytanie, czy znaleźli coś złego, nie odpowiedział, powtórzył tę samą piosenkę: skoro biopsja nie została pobrana, to nie było z czego wziąć. Zapytałem, dlaczego na stronie nadal nie ma raportu - powiedziałem, że zwykle nie rozdają ich pacjentom, ale ze względu na mnie będą je publikować. Rzeczywiście, godzinę później zamieścili to, to samo: znieczulenie takie a takie, poszerzenie zostało zrobione w taki a taki sposób, ani słowa o obecności lub braku guza. Cóż, załóżmy, że wszystko jest w porządku.

Na pytanie, jak często pojawiają się zrosty i kiedy konieczne będzie ponowne poszerzenie, nie odpowiedział na nic konkretnego. Ale dr O chce mnie zobaczyć za 2 miesiące, na początku sierpnia, z tomografią komputerową. Tomografia komputerowa będzie gotowa w przychodni 2.

Czuję się normalnie, jedzenie mija, żadnego bólu. Aby uczcić, zaczął rozpieszczać się pysznym i dodał 2 kg. Natychmiast zatrzymał się i wrócił do swojej normalnej diety. Odsłoniłem swój rower i wybrałem się na przejażdżkę w ostatnią sobotę. Przez park wzdłuż rzeki przebiega dość długa ścieżka rowerowa. Wejścia do parku są zamknięte, ale jeśli wiesz, gdzie zostawić samochód i jak dostać się do parku z ogrodami warzywnymi, możesz jeździć dla własnej przyjemności. Takich sprytnych było dość, ale nie było tłumu. Jechałem 3 godziny z postojami i przerwami, potem spojrzałem na mapę - przejechałem 25 km, czyli jak dla mnie dużo. Próbowałem też dmuchanego kajaka, nie mojego, brązowowłosa kobieta wezwała przejażdżkę.

Rozdział 127. O covid i pogromach.

Tutaj mamy rewolucję. Wszyscy znajomi pokłócili się, niektórzy o Trumpa, inni o BLM, boisz się powiedzieć słowo, aby ktoś nie był przez ciebie śmiertelnie obrażony. Burmistrz Chicago, Laurie Lightfoot, mimo że była na wskroś czarna i doszła do władzy pod hasłem Black Lives Matter, widząc pogromy, wezwała Gwardię Narodową w niedzielny poranek (31 maja). Na polubowny sposób powinno być w sobotę. We wtorek pogromy ustały, w mieście zginęło tylko dwóch, stu zostało rannych. Szkody materialne są ogromne. Cel został zniszczony i splądrowany w pobliżu domu, w którym mieszka moja mama. Na szczęście nie chodzi teraz na zakupy z powodu COVID.

Teraz są pokojowe demonstracje. Na naszych białych przedmieściach nie było pogromów, były wiece. Młodzi ludzie i studenci, wszyscy demokraci, wyrazili solidarność ze zmarłym Floydem, stali na kolanach przez 8 minut i przez kilka sekund policja na koniec podziękowała im za powściągliwość.

Moja środkowa córka w Nowym Jorku jeździ na wiece. Najstarsza nie chodzi, pracuje, ale solidaryzuje się z siostrą. Próbowałem dowiedzieć się, na czym im zależy, białe dziewczęta odnoszące sukcesy. Przygotowałem się do rozmowy, poczytałem różne rzeczy o pozycji Czarnych, jeśli zainteresowany przedstawię swoje wnioski. Ale córki nigdy nie wspominały o kolorze skóry, według nich głównym celem protestów jest zreformowanie policji i kontrolowanie jej tak, aby ani czarni, ani biali nie bali się policji. Taki cel ma prawo istnieć, ale jakoś nie pasuje do tego, co oglądamy w telewizji..

Jak firma, w której pracuję, zareagowała na wydarzenia. Dyrektor (CEO) wysłał jeden list: jesteśmy świadomi i solidarnie, w naszej firmie wszystko jest w porządku z równością, ale na wszelki wypadek stworzyłem komisję złożoną z trzech kolorowych pracowników (szef HR i dwóch menedżerów, których nie znam), jeśli będą mieli jakieś sugestie, jak to zrobić jeszcze lepiej, z przyjemnością to wdrożę. Mamy w firmie czarnych, głównie dziewczyny w call center, ale są też dwie osoby w IT, tester i enikey. Był tam wspaniały Murzyn - szef QA, rzucił trzy lata temu. Pracują zupełnie normalnie, nie gorzej niż robotnicy w innych kolorach tęczy, żadnych skarg na nie.

Miasto stopniowo otwiera się po covid. Na przedmieściach otwarto restauracje ze stolikami na świeżym powietrzu. Centrum też powinno było, ale właściciele boją się otwierać z powodu demonstracji. W niektórych innych stanach wszystko jest otwarte i nawet maski nie są wymagane. Ludzie rzucali się na odpoczynek w tych stanach, aby lato nie zostało całkowicie stracone. Boją się mieszkać w hotelach, wynajmują domy na AirBnb. Mój brat i jego rodzina są teraz w Północnej Karolinie, też mieszkają w domu, chodzą na plażę, są bardzo szczęśliwi.

Dzięki, Peekaboo # 3

Z góry przepraszam abonentów, że tak długo nie pisali. Nie chciałem wyrzeźbić niechlujnego postu, ciężko było zebrać myśli.
Po wszystkich analizach i badaniach zostałem zoperowany. Przez pierwsze dwa dni odpady były dzikie, pod warunkiem, że, jak się okazało, w takich przypadkach jądro usuwa się nie przez nacięcie w mosznie, ale przez 13-centymetrowe nacięcie w łonie. W mosznie wykonuje się nakłucie i usuwa drenaż posoki. Drenaż to inna historia. Rurka jest przyszyta nitką do skóry, a na jej końcu wisi plastikowy pojemnik z tektury falistej. Myślę, że nie ma potrzeby tłumaczyć, że jakikolwiek ruch i, przepraszam, wyjście do toalety zamienia się w ciekawe zadanie. Pierwszego dnia nie tylko nie można wstać, ale co 15 minut pielęgniarka przychodzi i klnie. Przewracanie się na bok też nie wchodzi w grę, ale chcesz, bo podbrzusze bardzo boli. Kolejnym problemem są zastrzyki domięśniowe w udo, ponieważ nie można dotrzeć do księży. Cieszę się, że cewnik został założony, a zakraplacze zostały ułatwione.
Bardzo trudno go odzyskać. 4 miesiące po operacji szew jest nadal nieco opuchnięty i czasami obolały. Dla zainteresowanych: funkcje seksualne w pełni wróciły, erekcja jest stabilna, plemniki są aktywne. Linex pomaga dobrze po antybiotykach.
A teraz o smutku. Pieprzony wirus, polikliniki / szpitale nie są akceptowane przez długi czas. Wczoraj nie było zbyt przyjemnego tomografii komputerowej klatki piersiowej, brzucha i miednicy z kontrastem. Najpierw dają małą szklankę do wypicia z paskudnym roztworem, odczekają godzinę, przed zabiegiem drugą porcję. Następnie roztwór podaje się również doodbytniczo. Umieszcza się je na łóżku aparatu, igłę wprowadza się do żyły i podłącza do źródła kontrastu. Oto najzabawniejsza część. W trakcie badań substancja ta nagrzewa się i gwałtownie. W dłoni ma się wrażenie, że została napompowana pompką, w okolicy tyłka też jest gorąco. Prawie zwymiotowałem, ale stawiałem opór.
A oto podsumowanie. Przerzuty w górnej części obu płuc. 2 po prawej, 5 po lewej. Prognozy to 50/50, dziś przepiszą chemioterapię, a potem przyjrzą się dynamice. Mówi się, że jest gotowy do radioterapii od razu.
Dziękuję wszystkim za wsparcie, dziękuję rodzinie Pikabu za to, że kiedy smutne, zabawne posty i historie o tym, jak ludzie zmagają się z przeciwnościami losu poprawiają nastrój.
Przebijmy się.

Notatki onkologa. Część 1

Zapobieganie jest ważne, potrzebna jest profilaktyka.

W 2018 roku w Wielkiej Brytanii przeprowadzono badanie zdrowia publicznego. Ankieterzy chcieli wiedzieć, jak poprawnie populacja szacuje rzeczywiste czynniki ryzyka raka i wierzy w mity dotyczące raka. Wyniki były zabawne.

Na przykład ludzie, którzy prawidłowo ocenili rzeczywiste czynniki ryzyka raka, częściej wierzyli w mity dotyczące raka. I wzajemnie. Ostatecznie mężczyźni odpowiadali na pytania nieco lepiej niż kobiety, osoby rasy białej odpowiadały znacznie lepiej niż inne grupy etniczne; osoby prowadzące zdrowy tryb życia - nieco lepsze niż osoby prowadzące niezdrowy tryb życia oraz osoby o wysokim poziomie wykształcenia i wysokim statusie społeczno-ekonomicznym - są umiarkowanie lepsze niż osoby ubogie i słabo wykształcone. Nawiasem mówiąc, wyniki pogorszyły się w porównaniu z ostatnim sondażem..

Więc jakie czynniki w rozwoju raka nie są mitami? Co wiadomo, a co zostało dotychczas udowodnione? Ze statystycznego punktu widzenia, jeśli usuniesz wszystkie te czynniki ryzyka, występowanie raka można zmniejszyć o 30-50 procent. Statystyki mówią nam, że na 100 osób, które odwiedziły ten temat, prawie 30 zachoruje na raka w ciągu swojego życia. n. „czarnego” raka skóry), raka prostaty. Szanse na całkowite wyleczenie w pierwszym stadium raka piersi są również doskonałe (około 100%).

Jeśli wykluczysz główne (podkreślam - główne) czynniki ryzyka, zamiast 30 osób zachoruje około 15-20 na 100. Teraz trochę więcej o najważniejszych czynnikach ryzyka, na które może mieć wpływ zmiana stylu życia:

1. Oczywiście palenie, w tym żucie tabaki i bierne palenie (najważniejszy czynnik ze wszystkich).

2. Zwiększenie masy ciała (wskaźnik masy ciała powyżej 25, największą negatywną rolę odgrywa w tym tłuszcz brzuszny). Nawiasem mówiąc, masa tłuszczu brzusznego odgrywa kolosalną rolę w innych chorobach: od udaru i zawału serca po impotencję i chorobę Parkinsona..

4. Zbilansowana dieta chroni przed nowotworami: warzywa, owoce, produkty pełnoziarniste, rośliny strączkowe, wysokiej jakości oleje roślinne (siemię lniane, dynia, rzepak). Mniej słodkie napoje. Mniej czerwonego mięsa, mniej soli. Jeśli chcesz, to jedzenie można nazwać śródziemnomorskim..

Jak owoce i warzywa chronią przed rakiem? Nie wiadomo dokładnie. Uważa się, że substancje balastowe odgrywają ważną rolę, podobnie jak niektóre witaminy i drugorzędne substancje roślinne. Na przykład istnieją dowody na to, że zielona herbata i kurkuma chronią przed chłoniakami. Problem w tym, że w tym przypadku należy wypijać kilka litrów zielonej herbaty dziennie: w badaniu ludzie brali koncentrat zielonej herbaty w kapsułkach...

Najważniejsze, żeby nie łamać czoła wysiłkowi. W przeciwnym razie, jak to często bywa, człowiek robi wszystko tak poprawnie, jak to możliwe, nie zachoruje na raka, a kukułka leci nad gniazdem, a dach przecieka. )))

5. Zwiększone spożycie alkoholu. Nie więcej niż 10 g absolutnego alkoholu dla kobiet i nie więcej niż 20 g dla mężczyzn dziennie.

6. Zwiększona ekspozycja na słońce, zwłaszcza oparzenia słoneczne, które mają efekt kumulacyjny (kumulacyjny).

7. Profesjonalny kontakt z chemikaliami (benzen, rozpuszczalniki), tzw. Substancjami rakotwórczymi. Lista jest długa. To samo dotyczy azbestu, pleśni spożywczej. Plus promieniowanie, radon w pomieszczeniach.

8. Dla kobiet poród, a zwłaszcza karmienie piersią są korzystne. Stosowanie terapii substytucyjnej w leczeniu dolegliwości menopauzalnych również nieznacznie zwiększa ryzyko..

9. Wirusowe zapalenie wątroby typu B, C, D i wirus brodawczaka.

10. Niektóre profilaktyczne badania lekarskie mogą zapobiegać rakowi.

Najważniejsze czynniki ryzyka w krajach rozwiniętych to pierwsze trzy. W krajach trzeciego świata przewlekłe infekcje wirusowe również mają duże znaczenie wśród głównych czynników ryzyka.

A co z mitami? Mity to wszystko inne: stres, akrylamid, smog elektryczny, słodziki, picie z plastikowych butelek, GMO... Nie ma konkretnych dowodów na te czynniki. Oznacza to, że są JESZCZE kwestią wiary.

W krajach rozwiniętych ludność ma dostęp do regularnych badań profilaktycznych. Nie będę wchodził w szczegóły, jakie rodzaje profilaktyki istnieją w onkologii. Ale warto pokrótce przedstawić metody współczesnej diagnostyki. Oczywiście pacjenci z wysokim ryzykiem rozwoju niektórych nowotworów potrzebują indywidualnego planu badań profilaktycznych (na przykład z rodzinną polipowatością gruczolakowatą, wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego, zespołami nowotworowymi itp.). Porozmawiamy o tym innym razem. © Onkologikum, 2020

Notatki onkologa. Część 0

W pewnym momencie na jednej z witryn opublikowałem serię postów na szeroki zakres tematów z zakresu onkologii i hematologii. Przedsięwzięcie tego czasu powoli wygasało. Teraz postanowiłem zrewidować i rozszerzyć stare posty, dodać nowe informacje i napisać nowe. kto wie, może z czasem okaże się, że jakaś książka jak „Onkologia dla opornych”.

Postaram się opowiedzieć o kompleksie tak prosto, jak to możliwe.

Niech koledzy i ludzie ze specjalności biologicznych wybaczą mi celowe uproszczenia, do których muszę się uciekać..

W kręgach ogółu często panują błędne i szkodliwe wyobrażenia o onkologii i chorobach onkologicznych. Te nieporozumienia są chętnie wspierane przez wielu szalonych, zmarginalizowanych i oszustów internetowych. Wszystko to komplikuje fakt, że medycyna rosyjska znajduje się w trwającym od wielu lat głębokim kryzysie..

Choroby onkologiczne są często nazywane po prostu rakiem, ale „rak” w terminologii medycznej to nowotwór złośliwy o charakterze nabłonkowym (guz wywodzący się ze skóry i błon śluzowych), do którego zalicza się raki i raki (np. Rak płaskonabłonkowy, gruczolakorak). Inne guzy wywodzą się z innych typów tkanek: mięsaka (tkanki mięśniowej), złośliwych chorób krwi, guzów neuroendokrynnych itp. Bardziej poprawnym, optymalnym określeniem raka jest choroba onkologiczna, nowotwór złośliwy. Dla uproszczenia i zwięzłości w przyszłości nadal często używam ogólnego terminu rak lub guz.

Obecnie, w XXI wieku, pojedyncza diagnoza „RAKA” to za mało. To tak, jakbym ci powiedział, że widziałem fajny samochód, który bardzo mi się spodobał, ale stanowczo odmówiłem jego opisania, a tym bardziej nie wymieniłbym marki i modelu samochodu. Później opiszę inne czynniki, które pomagają lepiej zrozumieć i opisać, a tym samym wyleczyć konkretny nowotwór u konkretnego pacjenta..

W internecie iw moim życiu niejednokrotnie pisali / mówili do mnie z bólem: „Ale nikt nie wie, jak pojawia się RAK!”. To było 30-40-100 lat temu. Krótko mówiąc, przyczyną złośliwego wzrostu jest rozpad genetyczny, który prowadzi do złośliwej degeneracji komórek..

Każdy z nas wyszedł z pojedynczej komórki, która dzieląc się szybko i celowo w ciągu około 9 miesięcy, wyrosła na organizm o masie 3-4-5-6 kilogramów. Aby to osiągnąć, natura wymyśliła sprytne mechanizmy podziału, dywergencji, migracji i różnicowania komórek, które były badane przez wiele dziesięcioleci. Znaczący postęp: laboratoria regularnie otrzymują informacje, że na przykład mięsień sercowy lub ząb myszy wyrosły z jednej komórki, nauczyły się rosnąć skóry itp. (tutaj celowo milczałem na temat epigenetyki, żeby nie komplikować).

Rozpad genetyczny (mutacja) może wystąpić w różnych częściach genomu: w tzw. Onkogenach, które są potrzebne podczas rozwoju embrionalnego człowieka, w genach do naprawy uszkodzeń DNA (naprawy). W przypadku niektórych chorób onkologicznych mechanizm ten jest prosty i bardzo jasny: na przykład przewlekła białaczka szpikowa występuje z jednym określonym załamaniem. Ten rozpad prowadzi również do powstania nowego genu, który wytwarza produkt - białko, które jest enzymem. Enzym ten zaburza różnicowanie (dojrzewanie) i podział komórek, prowadząc do białaczki - raka krwi (w tym przypadku ta chora populacja komórek staje się dominująca, ponieważ uzyskuje przewagę we wzroście i przeżywalności). Blokując ten enzym, szybko leczymy tę białaczkę. W wielu innych chorobach onkologicznych mechanizm jest bardziej złożony i mówimy tam o wielu awariach.

Najczęściej uszkodzenie genetyczne występuje w życiu człowieka, tj. starzenie się jest głównym czynnikiem ryzyka raka. Po prostu nie wszyscy przeżywają na raka. Rzadziej skłonność do raka jest dziedziczona (nie wszystkie takie zespoły są nadal znane). Również niewątpliwie udowodnione czynniki zwiększające ryzyko chorób nowotworowych to palenie tytoniu, otyłość, brak aktywności fizycznej, dieta uboga w warzywa i owoce, alkoholizm, niektóre choroby wirusowe (wirusowe zapalenie wątroby typu B, C, D, wirus brodawczaka ludzkiego), promieniowanie, niektóre chemikalia (benzen), brak snu, zwiększona ekspozycja skóry na słońce (przykład: wysokie ryzyko czerniaka u białej populacji Australii) itp. © Onkologikum, 2020

P.S. Przepraszam za brak zdjęć.

Czytając Twoje komentarze, będę planować inne tematy w Notes.

Te teksty są chronione prawem autorskim, ich przedruk lub inne kopiowanie, z wyjątkiem użytku niekomercyjnego, są chronione prawem autorskim. Częściowe lub całkowite kopiowanie, cytowanie lub inne komercyjne wykorzystanie moich treści zamieszczonych na Pikabu jest zabronione. Częściowe lub pełne kopiowanie Treści zamieszczonych na Kanale w celach niekomercyjnych jest możliwe tylko po wskazaniu źródła informacji. Jednocześnie zabroniona jest zmiana Treści bez zgody autora..

Onkologia oczami bliskich

Jak połączyć pracę i opiekę nad ukochaną osobą.

Walczymy z gruczolakorakiem płuc w stadium 4. Moja żona jest chora. To jest 27. część mojej historii.

Mówiłem już o dziwnej właściwości tej choroby, aby manipulować emocjami wprost przeciwnymi. Od triumfalnego nastroju do rozpaczy, jedna krótka chwila. I po prostu nie mogę się do tego przyzwyczaić.

Gdy tylko cieszyliśmy się, że hemoglobina wzrosła, kilka dni później okazuje się, że znowu się załamała. I zacznij wszystko od nowa. Takie fakty bardzo mnie stresują i denerwują. Musisz przekroczyć swoje uczucia iz radosnym, może nawet głupim spojrzeniem uspokoić współmałżonka i powiedzieć, że to nic. Możesz samodzielnie przewijać opcje i podejmować właściwe decyzje. Ale co dziwne, moje przewidywania się spełniły. Ponieważ po tygodniu liczba hemoglobiny wzrosła do 107. Dlatego moja żona mi wierzy.

Utrzymujemy kontakt z lekarzem prowadzącym za pośrednictwem komunikatora. Po zapoznaniu się z wynikami testu zgodził się z chemioterapeutą na konsultację z nami. Przecież przerwa okazała się przyzwoita.

Cóż, tu zaczyna się zabawa. Mam na myśli organizowanie takich wyjazdów. Wszystkie spotkania i konsultacje odbywają się w dni powszednie. A ja, jak wiecie, zacząłem pracę 1 czerwca. Ta praca jest dość specyficzna i wymaga niemal całodobowej uwagi. Jest dużo informacji, raportów i mnóstwo różnych bzdur, co moim zdaniem utrudnia wykonywanie moich bezpośrednich obowiązków. Mianowicie sprzedaż naszych produktów.

I pośród tego zamieszania i napięcia, po zaledwie tygodniu pracy, muszę wykazać się cudami dyplomacji i zdobyć wolny dzień na wizytę w centrum onkologicznym.

Oczywiście nie mam wyboru. I mam to.

Po tygodniu pracy zdałem sobie sprawę, że mój pobyt tutaj zależy od długości życia mojej żony. Teraz, kiedy czuje się doskonale, będąc z dala od niej i nie mogąc osobiście kontrolować swojego stanu, nie znajduję dla siebie miejsca. Boję się przegapić chwilę możliwej zmiany. I rozumiem, że przy najmniejszym negatywnym znaczeniu po prostu nie mogę zrobić tego, co robię teraz. Teraz bardzo mało się widujemy. 15 minut rano i półtorej godziny wieczorem.

Oczywiście potrzebne są również finanse. Nie ma gdzie iść. Ale ważny jest też koszt ich uzyskania. Opieka nad najbliższą i najdroższą osobą, nad którą grozi śmiertelne niebezpieczeństwo, nie ma ceny!

Ogólnie rzecz biorąc, na razie jest to trochę trudne. Ale ja pracuję.

W końcu doszło do niepełnosprawności. Pierwszą grupę dali przez dwa lata. Musiałem też spędzić połowę dnia kwarantanny. Sama żona podróżowałaby przez kilka dni. Wszystkie nasze instytucje (opieka społeczna, emerytura, MFC) znajdują się w różnych częściach miasta. Prawdopodobnie dla wygody.

Wczoraj znowu w Balashikha, w regionalnej przychodni. Jesteśmy umówieni na wizytę u chemioterapeuty. Nie powiedziałbym, że jestem zachwycony. Nerwowy młody człowiek, którego ciągnęli wszyscy. Recepcja jest w godzinach. Jest wyjątkowo nieostrożny w wyrażeniach: „Och! Masz gruczolakoraka! I dwa miesiące wolnego! To dużo! W tym czasie wszystko może się zdarzyć! Musisz zrobić PET CT”.

Patrzę na moją wystraszoną żonę i mam zamiar powiedzieć: „Ale kiedy się zamkniesz?”.

Dobrze, że zrobił to bez mojej rekomendacji.

Generalnie powiedział, że dalsza strategia będzie budowana na podstawie wyników ankiety. Jeśli wszystko jest w porządku, to wakacje. Jeśli nie, zmieniamy schemat leczenia.

Po jego konsultacji musiałem ciężko pracować, aby uspokoić małżonka. Ona oczywiście nie jest histeryczna i ma się dobrze. Prawdziwy wojownik. Ale tutaj każdy będzie zaniepokojony taką komunikacją.

Czekaliśmy na wskazówki. Zapisano się na następną sobotę (szczęście). I umówiłem się na wizytę u lekarza z wynikami. Mam nadzieję, że wszystko będzie tam optymistyczne.

W drodze powrotnej, mijając niezapomniane dla nas miejsca, bez ostrzeżenia skręciłem do najbliższego sklepu. Kupiliśmy przekąskę i poszliśmy nad małe jezioro pośrodku brzozowego gaju. Nie byliśmy tu od dziesięciu lat. Dobry! A słowiki śpiewają. Trochę się uspokoił, rozmawiał i szczęśliwy, kontynuował drogę do domu.

Rano odebrał lekarz prowadzący. Napisaliśmy, że przestajemy wstrzykiwać hemo stymulanty.

Teraz jadę pociągiem w oczekiwaniu na dzień roboczy. A małżonek idzie na pilną analizę kreatyniny. PET CT nie obejdzie się bez tego.

Mamy nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Mam nadzieję, że zrobimy dla tego wszystko.

Życzę wszystkim miłego dnia i optymizmu!

Chłoniak Hodgkina 4B. Objawy, diagnoza

Cześć, mam na imię Vova i mam 20 lat. Tuż przed urodzinami dowiedziałem się, że mam raka. Gdzieś od siódmej klasy bałem się raka i teraz dostałem odznakę.

Objawy zaczęły się dawno temu. Po ukończeniu pierwszego roku studiów (2018) zacząłem mieć silny kaszel, który nie ustępował przez dwa miesiące. Studiowałem w Polsce, ale na wakacje przyjechałem do domu na Ukrainę. Z kaszlem poszedłem do miejscowego lekarza, który nawet nie skierował mnie na prześwietlenie i przepisał antybiotyk na zapalenie oskrzeli. Piłem antybiotyki i poczułem się lepiej, ale po miesiącu kaszel powrócił, ale nie był już tak silny. Postanowiłam zdobyć x "* i nigdzie nie iść, ale czas mijał, ale kaszel pozostał. Zimą po sesji zdecydowałam się na wizytę w prywatnej klinice w Warszawie. Poszłam do pulmonologa i kazał mi zrobić prześwietlenie klatki piersiowej (z przodu i po lewej bok osobno bo nie lubił oddechu lewego płuca), tam wszystko okazało się czyste, więc podniósł ręce i powiedział, że nie wie, dlaczego kaszlę, to był grudzień 2018. Wyszedłem z gabinetu ze spokojem i kolejna wizyta u lekarza był już latem 2019 roku, tym razem martwiłam się o zgagę i trudności w połykaniu pokarmu, przepisano mi omeprazol i wyszłam na spacer.

W grudniu 2019 roku, tuż przed nowym rokiem, zaczęły mnie dokuczać osłabienie, tachykardia i nocne poty, więc ponownie poszedłem do lekarza. Zauważyłem osłabienie i tachykardię, ale na nocne poty nie powiedziałem lekarzom, dlaczego. Miałem EKG, echo serca i powiedzieli, że wszystko w porządku, tak na marginesie, to było podczas ferii zimowych na studiach, więc byłem na Ukrainie. Wysłali mnie na testy i pokazali zwiększone leukocyty, zmniejszone limfocyty i kilka innych wskaźników, odchylenia były nieznaczne, więc zaliczyłem penisa i pojechałem do Polski na studia.

Ale w lutym tego roku poczułem twarde jądra na szyi. Nie bolały, ale zauważyłem je po puchnięciu szyi, potem bolało. Czytałem w internecie o czym może mówić i delikatnie mówiąc bzdury. Natychmiast zapisałem się do tego samego terapeuty, z którym byłem w grudniu 2018. Poczuł mnie i powiedział, że może nie być dobrze, wysłał mnie na USG węzłów chłonnych i prześwietlenie. Następnego dnia zrobiłem USG i prześwietlenie. Jeśli po USG nadal było to zupełnie niezrozumiałe, aby to zrobić, to kiedy przeczytałem opinię radiologa, ziemia pozostała pod moimi stopami. Od razu zwrócił mi uwagę napis „wskazana pilna konsultacja onkologiczna” w języku rosyjskim „wskazana pilna konsultacja onkologiczna”. Krótko mówiąc, miałem rozszerzony cień śródpiersia i korzeni płuc.

Nie wiedziałem, co robić, po tym, jak lekarz zobaczył wyniki, od razu powiedział, że może to być chłoniak Hodgkina i że muszę iść do szpitala na diagnozę. Konieczne jest badanie TK i biopsja węzłów chłonnych. Wydrukował skierowanie, zadzwonił do kierowników tego szpitala i powiedział, żeby dwa dni później przyszedł z rzeczami pod wskazany adres. Trochę się bałam, ale doskonale wiedziałam, że nie mam ubezpieczenia. Jak się okazało, bardzo łatwo to zrobić, zwłaszcza jeśli jesteś studentem, ale pandemia koronawirusa była nieuchronna i następnego dnia byłem na Ukrainie.

Dzień później poszedłem do szpitala, gdzie półtora roku temu mój dziadek miał operację usunięcia guza jelita (operacja zakończyła się sukcesem). Nie wiedziałem, do kogo się udać, więc poprosiłem o radę lekarza, który operował mojego dziadka. Po wysłuchaniu moich objawów zasugerował również chłoniaka i polecił mi wykonać USG jamy brzusznej i wszystkich obwodowych węzłów chłonnych. Okazało się, że węzły chłonne znajdowały się w jamie brzusznej oraz w pachwinie i pod pachami oraz na szyi po obu stronach + śledziona została powiększona. Wysłano do hematologa. Nie było jej tam tego dnia, więc chirurg dowiedział się od niej telefonicznie o liście badań i co drugi dzień przydzielał nam strzałę.

Zdałem testy (miałem 51 lat, leukocyty wzrosły, limfocyty spadły), poszedłem do lekarza (lekarz okazał się kandydatem nauk medycznych). Sondowała mnie, zapytała, czy bolą mnie węzły chłonne, odpowiedziałem nie i ponownie usłyszałem o możliwej diagnozie - chłoniaku Hodgkina. Ponadto opowiedziała, jak leczyć tę chorobę i podała kilka przykładów z klinicznych przypadków jej pacjentów z chłoniakiem. Zadzwoniła również do chirurga i tego samego dnia przepisała biopsję, a także zgodziła się z naczelnym lekarzem centrum reprodukcji, abym następnego dnia mógł oddać część swojego materiału genetycznego do kriokonserwacji (w przypadku utraty płodności)

Sama biopsja zakończyła się sukcesem. Wszystko działo się w znieczuleniu miejscowym. Dostałem znieczulenie i wycięto 4 węzły chłonne z szyi (to był po prostu konglomerat). Chirurg był bardzo zabawny, ciągle żartował, a nawet potrafił odbierać telefony podczas operacji. Ciągle też pytał, czy mnie to boli, a kiedy powiedziałem, że coś ciągnie, natychmiast wstrzyknął nowokainę. Węzły chłonne umieszczono w słoiku z formaliną. Lekarz powiedział, żeby wysłać je do histologii i IHC. Musiałem udać się na drugi koniec miasta do laboratorium, gdzie oddaliśmy próbki. Tydzień później doszedł do wniosku, w którym wskazano, że był to rzeczywiście chłoniak Hodgkina, stwardnienie guzkowe. Po zapoznaniu się z wynikami lekarz zalecił wykonanie PET CT.

Tutaj napotkaliśmy mały problem. Na Ukrainie są tylko 3 miejsca, w których można to zrobić, Feofania, Centrum Medycyny Nuklearnej i izarylijska klinika „Lisod”.

Lekarz zalecił Feofaniya, ale był jakiś remont i zapisałem się do Centrum Medycyny Nuklearnej. W Lisodzie było miejsce dzień wcześniej, ale różnica w cenie jest prawie dwukrotnie większa, 9 tys. Vs 17 tys. Hrywien

25 marca wykonałem badanie PET i kiedy przeczytałem wyniki, byłem przerażony. Z pewnością spodziewałem się, że będzie źle, ale do cholery nie.

„w czasie badania PET / TK wykazał oznaki metabolicznej akumulacji FDG w węzłach chłonnych powyżej i poniżej przepony, w śledzionie, w kościach szkieletu, w utworzeniu w 1. przestrzeni międzyżebrowej po lewej stronie z rozprzestrzenianiem się do wierzchołka lewego płuca.

Hiperfiksja Rfp w okrężnicy wstępującej wymaga dodatkowego badania - kolonoskopii z weryfikacją histologiczną w celu wykluczenia procesu złośliwego. "

Oto kapelusz. Powiedzieć, że mam depresję, nic nie mówić, ale lekarze wierzyli we mnie i uwierzyli im, i dosłownie dzień później zacząłem chemioterapię w ramach protokołu beacopp esc.

Teraz przechodzę przez czwarty kurs. O pierwszych trzech i wyniku pośredniego PET napiszę w następnym poście. Dziękuję za uwagę.